Przejdź do komentarzyKochana młodzieży! Rozpoczynamy nowy rok szkolny w zreformowanej szkole
Tekst 2 z 2 ze zbioru: felieton/esej
Autor
Gatunekpublicystyka i reportaż
Formaproza
Data dodania2019-09-05
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń105

- Gdzie są zapisy do toalet dziewcząt?

- Na ten tydzień już nie ma miejsc. Wpisujemy na przyszły. Masz szczęście, zostały jeszcze dwa miejsca na wtorek i jedno w piątek. Przerwy po trzeciej lekcji.

- Ale we wtorek mam do szkoły na trzynastą...

- Trudno, spróbuj się z kimś zamienić. To bierzesz czy nie? Inni czekają.

- Biorę.

- No i dobrze. Idź już, nie tamuj, zaraz dzwonek. Tak, chłopcze?

- A dla mnie? Też chcę na kibelka.

- Chłopcze, wyrażaj się, tu jest szkoła! Mówi się ubikacja, toaleta lub wuce.Mogę cię zapisać na czwartek i piątek.

- Jeszcze w tym tygodniu?!

- Z wami zawsze jest łatwiej, macie większą przepustowość. W przyszłym tygodniu też chcesz?

- Oczywiście! Mogę na wszystkie dni?

- Tyle nie mogę. Najwyżej trzy dni na tydzień. Które chcesz?

- Ojj... to na wtorek, środę i czwartek proszę. Mam wtedy dużo godzin i do dwudziestej.

- Dobrze, wpisuję. Masz tu karteczkę. Korzystasz na piątej przerwie.Tam z tyłu! Proszę się nie pchać! Tu jest sekretariat!

* * *

- Halo, halo, tu radiowęzeł szkolny! Ogłaszam zarządzenie dyrekcji! W związku z lekkim zagęszczeniem korytarzy, wprowadzamy na nich ruch prawostronny. Ci, którym uda się wyjść z sali lekcyjnej na przerwę, dobierają się w pary i oddychają na zmianę - jedna osoba wdech, druga w tym samym czasie wydech. To poprawi przemieszczanie się i zapobiegnie chwilowym wzrostom stężenia dwutlenku węgla w powietrzu.

* * *

- Proszę pani, ale gdzie będziemy wieszać kurtki?

- Niestety, nie mamy dla wszystkich szatni. Nasza klasa dostanie ją na styczeń. W listopadzie i grudniu będziecie mogli siedzieć w sali w kurtkach. Dzięki temu nasze państwo będzie mogło trochę zaoszczędzić pieniążków na ważniejsze cele, bo zaoszczędzimy na ogrzewaniu.

* * *

- Dlaczego nie odrobiłeś zadania domowego?

- Proszę pani, bo dojeżdżam i w domu byłem dopiero o dwudziestej drugiej. Chciałem zrobić, ale przysnąłem i...

- A kto ci kazał się pchać do ogólniaka? Mogłeś pójść do branżowej. Rząd powiedział, że przede wszystkim potrzeba nam dobrych robotników, a nie wszyscy by tylko chcieli się pchać na studia i potem jeszcze ciągłe pretensje...

* * *

- Proszę pani, a kiedy będziemy omawiać Orwella?

- Mamy nasze, piękne książki. Niepotrzebne nam jakieś obce. Dzisiaj omówimy temat z polskiego na maturę: `Kogo uważasz za największego Polaka Tysiąclecia i dlaczego jest nim...`.


https://parenting.pl/tlumy-na-przerwach-i-kolejki-do-toalet-w-szkolach-srednich

  Spis treści zbioru
Komentarze (8)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Wspaniała, dobrozmianowa, edukacyjna rzeczywistość. A że idiotyczna, to już inna sprawa, to z pewnością wina Tuska. Wydaje mi się, że przed "czy nie" powinien być przecinek. Ponadto po kropce przed "Mogę" brakuje spacji.
avatar
Szkoła polska AD 2019 - a jakby obrazki znajome nieledwie sprzed półwiecza, z eksperymentalnych moich czasów szkół zbiorczych, gdzie często-gęsto kibelki dla dziatwy i personelu były na zewnątrz pod deszczową chmurką, w drewnianej gustownej przewiewnej "zabudowie", z drzwiczkami na haczyk oraz z gazetą wczorajszą (do czytania??)
avatar
Młodzieży nasza przekochana,
wczoraj bujałaś na Bahamach -
dzisiaj od rana szkoła. Przetrwania.
avatar
Dzięki za wychwycenie błędu, Janko.
Taką zastaliśmy rzeczywistość w szkołach średnich. Wszystko było już wiadome dla każdego, czym się skończy "reforma oświaty" Zalewskiej. Ale rząd lepiej wiedział.
avatar
Emilio, też chodziłem do takich licznych klas. Tyle że jestem z okresu powojennego wyżu demograficznego (ponad 700.000 rocznie urodzeń). Drugi raz powtórzył się taki wyż na początku lat 80-tych, ale było już więcej szkół i nie było tłoku.
Teraz rodzi się o połowę mniej. I... w pierwszych klasach szkół średnich "dzięki reformie" skumulowano dwa i pół rocznika uczniów jednocześnie.
avatar
Co to za liczne klasy? Kiedy w 1960 roku rozpoczynałem naukę w Liceum Pedagogicznym w Pułtusku, to moja klasa IA liczyła 46 uczniów. Maturę z niej w 1965 roku zdało 30 uczniów, ale tylko 20 było z grupy zaczynającej ze mną. Dziesiątka to tzw. spady z klas starszych. W całej szkole było wtedy tylko 7 oddziałów (klasa V - 1, IV - 1, III - 1, II - 2, I - 2).
Obecnie w sąsiadującym ze mną liceum nr VIII jest 19 klas pierwszych.
avatar
Już jestem po szkołach, ale przypuszczam, że tak tam teraz jest.
Zapomniałeś jeszcze dodać, że "w tym miesiącu zamiast matematyki bedzie religia. Matematyka będzie od października do grudnia w piątki."
avatar
Janko, też chodziłem do bardzo liczebnych klas, ale to było niedługo po wojnie. Aby efektywnie uczyć, klasy nie mogą być zbyt liczne. Nauka w godzinach popołudniowych nie jest tez efektywna, zwłaszcza przedmiotów ścisłych.

Marianie, faktycznie, zapomniałem o zamianie godzin matematyki na religię. Dzięki za przypomnienie :)
© 2010-2016 by Creative Media
×