Przejdź do komentarzyJajko częściowo świeże
Tekst 119 z 131 ze zbioru: Fobie filie
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2015-12-04
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1472

Kupiony zespół sanepidu z Gajka

oceniał świeżość czerwcowego jajka.

Orzekł, że zgniłe jest miejscami,

resztę zjeść można z dodatkami,

tak twierdzi wynajmująca ich szajka.


2015.12.04

  Spis treści zbioru
Komentarze (13)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Radziłabym sporządzić nową potrawę :-) Tym razem ... z jajka kukułczego...

:rotfl: :rotfl: :rotfl:
avatar
Zawiłość prawa często jest wynikiem jego wadliwego napisania. Na czym niestety wielu korzysta.

Tu: bezsensem jest mówienie o częściowej niezgodności/zgodności - powinno być: wszystko albo nic, bez stanów pośrednich.
Kolejny powód by to prawo zmienić :)
avatar
Właściwie nie ma co tu pisać. Autor, który porównuje Trybunał Konstytucyjny do kupionego sanepidu, wynajmowanego przez jakąś szajkę, nie rozumie wyroków, poprzedzonych analizą prawną, a następnie dokładnie uzasadnianych. Trzeba mieć uszy zamknięte, żeby tego nie rozumieć. Demontaż autorytetów należy też do strategii władzy rządzącej. O autorytetach ze środowiska prawniczego, które do tej pory przez wszystkich były uznawane, nagle mówi się "tak zwane autorytety". To brudna gra, gorzki.
avatar
Co sądzić o tych, co krzyku naorobili,
że jajko całe jest zgniłe, a w październiku całe pożarli?
Teraz nowe wysiadują, kacze!
avatar
Lilly, Ty nie zrozumiałaś moich intencji. Naiwnością jest twierdzić, że TK nie jest upolityczniony, niezależnie od opcji. Prezes TK pokazał to dobitnie - pisząc ustawę wraz z PO i ostatnio w sejmie rozmawiając tylko w kręgu PO i Nowoczesnej. Sędzia Kieres był dwukrotnie senatorem PO. To jest normalne, że politycy wybierają swoich. Większość sędziów w TK obecnie, to wybrani przez POPSL. Moja ocena Platformy jest znana, więc dlatego "kupiony sanepid przez szajkę".
Dobrze rozumiem orzeczenie TK i nie kwestionuję wyroku, co do artykułów tej ustawy. Chodzi mi o nasze prawo, że pozwala na stwierdzenie, że "jajko jest częściowo świeże".
To jest satyra - więcej dystansu;)
avatar
Co do utworu - dla utrzymania rytmu, zastosowałbym inwersję w 5. wersie: *wynajmująca ich tak twierdzi szajka.

Co do treści - TK ma prawo orzekać o niezgodności z Konstytucją nie tylko całości ustawy, ale również tylko jej części. I tak już wielokrotnie było.
avatar
To przekopiowane od "lilly", czyli mój komentarz:

"Miś z okienka

Na dobranoc kiedyś pan w telewizji,
rzekł, gdy sądził, że nie jest już na wizji:
„Drogie dzieci, się nie bójcie,
misia w d..ę pocałujcie.”
Taki był przekaz orędzia transmisji.

Limeryk powstał po przeczytaniu tekstu na blogu Edwina Bendyka „Powrót Misia z okienka, czyli jak bronić Konstytucji” czwartego grudnia 2015 („Polityka”), odnoszącego się do orędzia prezydenta Dudy, wygłoszonego tego dnia wieczorem po ogłoszeniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego.

Wyroki Trybunału Konstytucyjnego są ostateczne. Nie wymagają interpretacji."

Ręce opadają i nogi się uginają. A gdyby tak uPOlityczniony TK orzekł, że wszyscy wyborcy innej, niż ta jedynie słuszna, zdaniem autorki jej ukochana partyja, "do gazu"?

Ludziom € dobrobyt już całkiem poprzewracał w ich tzw. głowach... :]


Serdecznie :)
avatar
Befano, prosiłam Cię, abyś nie komentowała moich tekstów. Znalazłaś inny sposób. Cytujesz pod innymi utworami.
Ręce opadają na takie porównanie : "do gazu". Befano, a znasz Ty Konstytucję? Nie ma tam przypadkiem w rozdziale II art. 38 i następne mowy o prawnej ochronie życia i innych wolnościach i prawach człowieka i obywatela? I czy wiesz, że Trybunał Konstytucyjny sprawdza jedynie zgodność przepisów z Konstytucją? Radzę się douczyć, bo wstyd o tym tak klepać. Temat uważam teraz za zamknięty. I proszę nie cytować moich tekstów pod innymi utworami, bo to podstępna gra.
avatar
Lilly, ot zwykła - nieco uproszczona - moja "falandyzacja prawa". Bo gdy coś już wrzucone w wirtualną przestrzeń, zaczyna żyć własnym życiem; ujęte w cudzysłów z podaniem źródła: nie jest plagiatem; tematyka utworów niemal identyczna, czyli... jak jest z tą "wolnością słowa"?

I nie znasz, moja Droga, przypadkiem takiego terminu jak polemika? Np. literacka, gdzie muszą być CYTATY?! A więc, oczywiście w Twoim wydaniu oraz rozumieniu: "Ode mnie, befano, wont i wara" jedynie wypowiedziana nieco innymi słowami. Sens w każdym razie - lustrzany. Bo "zaufana recenzentka" sobie nie życzy... Oczywiście uszanuję, o ile mi udowodnisz że PubliXo m.in. to Twoja (współ)własność!

Z wyrazami szacunku ;-)
avatar
Befano, a jakoś tak do tej pory myślałam, że masz swoją ambicję i nie wpychasz się do kogoś w goście, jak jesteś nieproszona, a wręcz niemile widziana.
Gorzki, przepraszam, to nie jest już o twoich jajkach z limeryka. Ale to tylko odpowiedź na komentarz na mój temat, który ukazał się tutaj.
avatar
Lilly, jeszcze w żadnym wolnym kraju tak nie było, żeby wprowadzać cenzurę! U ciebie, mniemam: prewencyjną. Wobec niewygodnej czytelniczki, która do Twojego TWA się nie zalicza.

Ani myślę Cię komentować pod Twoimi tekstami, jednak jako krytyk, dziennikarz, publicystka oraz samodzielny twórca, mam prawo Ciebie cytować. Oczywiście z akuratnym poszanowaniem wszelkich przysługujących Ci praw. A także - krytykować. Byle nie obrażać, obrzucając różnorakimi, zapożyczonymi z nowomowy, inwektywami.
avatar
Patrzcie, rodacy! Nie wierzę:

Jajko częściowo nieświeże
I baba ciut w ciąży!

.........................


Kumacie, bracia?
Możecie nadążyć?!
avatar
Żeby nie być gołosłowną, powiem, co następuje:

kupiony zespół sanepidu (patrz tekst) w G. przez wiele tygo/dni (??) ukrywał wyniki badań wody PITNEJ na swoim terenie,

a te /wyniki/ jak ten byk co-dzien-nie wskazywały na wielokrotne przekroczenie wszystkich ważnych dla naszego zdrowia parametrów,

/woda była strasznie zanieczyszczona, ponieważ do przygranicznej rzeki, stanowiącej ujęcie wody, jakiś bandzior którejś nocy zrzucił x ton pojemników z farbami/

i dopiero na zlecenie prywatne w innym, już szczecińskim laboratorium zbadano raz jeszcze pobrane próbki, a ich wyniki opublikowano w internecie.

30-tysięczne miasteczko przez całe tygo/dnie (?!) piło zatrutą chemikaliami wodę, kąpało niemowlaczki, prało majtki i gotowało krupy w błogiej nieświadomości - do czasu
© 2010-2016 by Creative Media
×