Przejdź do komentarzySTRES
Tekst 255 z 255 ze zbioru: A kiedy mi życie dopiecze
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2016-01-04
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń2050

Muzyka:  Udo Vismann,  `Relaxed Drive`


STRES


Jak zwykle wstałeś ciut za późno

Jak zwykle mokre było mydło

Więc wyśliznęło się i nura

Pod wannę dało to pachnidło


Pasta do zębów jeszcze w tubie

Zaparła żmija się na cacy

Zegar za skarby nie chce zwolnić

A przecież musisz już do pracy


(Ref)

Zanim się zmienisz w kłębek nerwów

Roztrzaskasz lustro w toalecie

Usiądź wygodnie zamknij oczy

Zapomnij chwilkę o tym świecie



Z nieba się leje ty bez auta

Machasz na próżno nikt nie stanie

Pędzisz nie bacząc na kałuże

Wilgotne czujesz już ubranie


Wpadasz do biura, szef nadęty

Wbija ci szpilę gdzieś w podbrzusze

Ty się nie bronisz bowiem długi

Więc tolerujesz te katusze


(Ref)

Zanim się zmienisz w kłębek nerwów

I krew do mózgu ci uderzy

Usiądź wygodnie wypij kawę

Praca nie zając niech poleży



Wieczorem powrót ciasnym metrem

Gdzie można oddech naraz stracić

Od gęstej bryzy pełnej potu

Za którą słono trzeba płacić


Długie czekanie w wielkim sklepie

Bo wszyscy nagle rwą do kasy

Wreszcie na chatę taszczysz skarby

Od których trzeszczą ci zawiasy


(Ref)

Zanim się zmienisz w ciepłe kluchy

I zaczniesz mazać się jak dziecię

Usiądź wygodnie włącz komputer

Pociechę znajdziesz w internecie



  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Internet jest dobry na wszystko :) :)
Martinie , świetnie i prawdziwie :) Pozdrawiam:)
avatar
Bardzo prawdziwe,czasami,kiedy nie ma sie nikogo do rozmów.
© 2010-2016 by Creative Media
×