Przejdź do komentarzyOptymista bez patosu
Tekst 247 z 255 ze zbioru: Zlepek klepek
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2016-01-24
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1275

Gdy jak zwykle ciut po piątej

wstaję z łóżka prawą nogą

myślę sobie cóż mi po tym

że młodzieńcy więcej mogą


młody nie ma rwy kulszowej

serce mu rytmicznie bije

ja zdyszkę mam na schodach

ale pewność też że żyję


taki młodzian jeden z drugim

może wypić dwie połówki

ja po jednej mam odloty

tu przemilczę jakie skutki


w łóżku też przegrywam z młodym

on godzinę ja kwadransik

dobrze chociaż że mej żonie

też wystarcza ten seansik


jest jednakże jedna cecha

której z nikim nie zamienię

młodym brak ja mam w nadmiarze

to życiowe... doświadczenie

  Spis treści zbioru
Komentarze (8)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
kwadrans czasem to za krótko
mówię jako " doświadczona "
lecz w kolejnym oddech wraca
ledwie dyszą mąż i żona
avatar
Literkę zgubiłeś ;) Ma być "zadyszkę" :-D

:-D
avatar
ha...dobre
dzięki za humor
avatar
Czyli, wesołe jest życie staruszka. Potwierdzam i gratuluję fajnego wiersza.
avatar
Fajowo, tak trzymaj :)
avatar
Bardzo na tak! Super fraszka :)
avatar
Najważniejsze jest w tym wszystkim,
że ty możesz już bezpiecznie,
bowiem w innej sytuacji
musiałbyś uważać wiecznie.

Super!
avatar
Nie bądź pewny, że bezpiecznie...
Gdy stulatek dziecko chcieć chce ;)
© 2010-2016 by Creative Media
×