Przejdź do komentarzyŚmierć w samotności
Tekst 8 z 44 ze zbioru: Kadry z życia
Autor
Gatunekobyczajowe
Formaproza
Data dodania2016-08-03
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1684

Wydawać się mogło, że Ameryka legła u ich stóp, on przystojny, ona piękna i bardzo elegancka, obydwoje wzbudzający sympatię i zaufanie.  Szybko zaadoptowali sie w nowym środowisku, pomogła im w tym również znajomość angielskiego.

Ona karierę zawodową rozpoczęła od intratnej posady w gowermencie (urząd miasta), którą dodatkowo poszerzyła o własną działalność, jako pośrednik w sprzedaży i kupnie domów, on zaś swój start zawodowy zaczął od nietypowego, ale popłatnego zajęcia, jako właściciel dużego serwisu sprzątającego. W zdobyciu domków do sprzątania pomogła mu żona, która w pracy koleżankom polecała jego serwis.

W krótkim czasie kupili od banku kilka domów, które wynajmowali, wszystko na pozór wyglądało wspaniale, ale w tym ferworze i natłoku obowiązków, zagubili córkę. Pozostawiona sama sobie, szybko uczyniła ich dziadkami w dodatku czarnego wnuka. Odtąd młoda nastolatka zamiast studiów i beztroskiego życia musiała zajmować sie synem. Odizolowana od rówieśników, niewspomagana psychicznie przez rodziców, pozostawiona przez ojca jej dziecka, wpadła w depresję.  Obecnie można ją widzieć siedzącą niczym staruszka na rozwalającym sie ganku jednego z zakupionych do rentu domu.

On zaś, jak w większośc mężczyzn, rodzinną tragedię topił w alkoholu, natomiast w prowadzeniu serwisu, zaczęła mu pomagać lokatorka a zarazem jedna z pracownic. W amoku alkoholowym zapomniał o pięknej żonie, która zastąpiła mu właśnie mieszkająca w ich domu jego serwisowa pomoc.

Prawowita małżonka, zdradzona i upokorzona, wyprowadziła sie do następnego z zakupionych na wynajem domu, żądając rozwodu, którego nigdy nie uzyskała, ponieważ nie wyraził na to zgody tłumacząc w upojeniu alkoholowym, że ma na nią takie haki, iż musi pozostać jego żoną do śmierci.

Sprytna, przebiegła Roksana przejęła jego serwis, zostawiając mu już nierozłączną towarzyszkę życia -butelkę. Bank przejął następne dwa domy, więc żeby mieć z czego żyć, dobudował dla siebie pomieszczenie, a ostatni relikt dobrych czasów-wynajął.

Ona zaś jak zawsze elegancka swoje uczucia przelała na pieska, z którym codziennie spaceruje po okolicy, chociaż ostatnio coraz częściej towarzyszy jej jakiś mężczyzna.

On osamotniony, opuszczony przez wszystkich prawie nie trzeźwiał. W pewne upalne lato przechodzący obok jego posiadłości ludzie czuli zwiększający sie z dnia na dzien smród. Zaciekawiona spacerowiczka poszła za węchem i tak dotarła do otwartego okna jego przybudówki. Zaglądając do środka spostrzegła włączony telewizor i chmary much unoszących sie nad fotelem.

Może… odejście jego przyczyni się do zmiany postawy żony, a zarazem matki i babci.


  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Bardzo ciekawe i pouczające opowiadanie.Czasem ludzie w pogoni za dobrami materialnymi,zapominają o tym co najważniejsze, czyli o uczuciach do siebie i do dzieci.Wtedy niestety dzieje się, to co w Twoim opowiadaniu,wszyscy wychodzą z tego pokrzywdzeni.
avatar
Prosiłabym o ustosunkowanie się do tego typu tekstów, ujętych pod wspólnym tytułem "Kadry z życia", ponieważ mam wątpliwości czy jest jakikolwiek sens produkowania się. Muszę przyznać, że Pani odebrała opowiadanie zgodnie z moim przesłaniem.
Dziękuję bardzo i serdecznie pozdrawiam.
avatar
Twardy real bez szminki jest tak po wschodnich, jak i po zachodnich stronach ziemskiego Wszechoceanu - na wszystkich jego brzegach.

Tekst - precyzyjna fotografia w technologii HD
© 2010-2016 by Creative Media
×