Przejdź do komentarzyO wodopoju
Tekst 255 z 255 ze zbioru: Limeryki dolnośląskie - ciąg dalszy
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2016-09-01
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1424

O wodopoju


Pewna pani z Buska Zdroju

stała wciąż przy wodopoju,

mając nadzieję,

że czasów dzieje

zmienią go w stan wódopoju.

  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Uśmiałem się :)

Pani miała pecha, nie mieszkała we właściwym mieście. Kiedyś, chyba w Bydgoszczy, przez godzinę czy dwie leciało z kranów piwo. Kto się zorientował, to wanny nim napełnił :) Niestety, wielu smakoszów tego trunku obeszło się smakiem - zdarzyło się to chyba w nocy czy przed południem.
Przyczyna była prozaiczna - awaria sieci wodociągowej i wewnętrznej "piwnej" w dużym browarze ;)
avatar
Hardy, dzięki za normalność.
avatar
Wóda to uda się
albo nie uda
chodzić prosto
tą częścią uda
w która poszła wóda.

Abstrahując od tematu,to nie sugeruj nikomu janko,że jest anormalny:)
avatar
Anettulo, nie widzisz, że wcisnęłaś się między wódę a zakąskę? Są lepsze formy zwrócenia na siebie uwagi, np. skomentowania limeryku.
Tej formy, zastosowanej przez ciebie, nie zalecam. Janko odpowiedział do mnie, nikogo innego.
avatar
Oj, biedna!
A tymczasem suszy jak cholera.
avatar
Hmm, nadzieję można mieć, choć obawiam się, że tylko ją... ;)
© 2010-2016 by Creative Media
×