Przejdź do komentarzyStamtąd jesień
Tekst 27 z 28 ze zbioru: Rżyska
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2016-09-10
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1464

fiołkowozłoty

nie ukrywa się wrzesień

przed kim z czymkolwiek

*

bezimienne drzewa

wodą pachną i rosą

jesiennym bryzgiem gwiazd

*

ponad ogrodem

zapach stulistnej róży

z czarną herbatą

*

wyblakłe grządki

rozpalone nasturcje

ich woń pikantna

*

cierpkie owoce

słońca zółte warzywo

błyszczy papryka

*

zieleń gubi hebd

na ścieżkach fiolet śladów

brudzących ptaków

*

złocista nawłoć

dla traw schowanych w ziołach

skąd polne myszy

*

ślimacza droga

bieg nostalgii na ukos

w stronę zachodu

*

pod powieką dal

trzcinisk nadrzecznych razem

z Wisłą jak kwiat lnu

*

flauta nieba

ukorzenione chmury

szafirem deszczu

*

cirrostratusy

różowieją ze zmierzchu

przekwitłym wrzosem

*

lecą żurawie

w niebie obraca się klucz

otwarty na wyż



  Spis treści zbioru
Komentarze (9)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Widzę w tym poemacie powrót do sensu prostej lirycznej wypowiedzi. Autorka ceni słowo poprzez jego higieniczną oszczędność. Jest ich tak mało i przez to są takie dumne i ważne. Ten utwór upomina nas przed "chlapaniem jęzorem", wszędzie i zawsze, w poezji szczególnie.
avatar
Pozwolę się nie zgodzić z poprzednikiem,bo autorka wyraźnie mówi językiem soczystym,dźwięcznym,nostalgicznym.Stosuje wiele porównań,i zestawień.
avatar
kiedyś się zaczytywałem haiku i literaturą o tejże formie wiersza japońskiego, z przyjemnością powracam :)
avatar
Trzeci i piąty mnie ujął - resztę przeczytam jeszcze raz jak ochłonę .

Z gór wróciłem
kamienistą ścieżką szłem (szedłem)
oddech wyrównać
muszę
avatar
Utwór kojarzy mi się z nanizanymi koralami jesieni, tworząc rożnobarwny pejzaż tej pory roku podkreślany rytmem wiersza. Miło się czyta.
avatar
Cudownie uzbierane drobiny, a klucz w niebie otwarty na wyż, pięknie wieńczy całość.
Pozdrawiam
avatar
Rozar,jesteś niedouczony,czy tak sobie piszesz -szłem.
avatar
Zwięźle ujęte migawki jesieni.
avatar
Bajecznie piękne te nadwiślańskie rżyska skąd nasza złota bezcenna jesień (patrz wszystkie nagłówki).

Jako model do poetyckiej analizy wybierzmy np. ten oto:

pod powieką dal
trzcinisk nadrzecznych
nad Wisłą jak kwiat lnu

gdzie mamy w punkt trafiony, ściśle sprecyzowany maluteńki jak ta niezabudka=kwiat lnu, tylko nam-Polakom do bólu rozpoznawalny i bliski wycinek odwiecznego Universum.

Wszystkie te miniaturki - ułożone w tak spójną liryczną całość - to już na zawsze dla każdego Polaka, gdziekolwiek by on nie był, bukiecik jesiennych niezabudek
© 2010-2016 by Creative Media
×