Przejdź do komentarzyCd. Bajki na dobranoc
Tekst 37 z 44 ze zbioru: Kadry z życia
Autor
Gatunekbajka
Formaproza
Data dodania2016-12-31
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1971

Rozproszeni po świecie potomkowie Oceanosa odnależli,  wydawać się mogło, raj na ziemi, w centrum Europy na przepięknie ukształtowanym topograficznie terenie, odgrodzonym od północy morzem, a od południa pasmami gór, zaś od wschodu i zachodu rzekami. Ich królowa przepływa przez środek opisywanej enklawy bogatej w różnorodne zasoby naturalne.

Na tym terenie, wyrzuceni z głębin morskich, znaleźli się zarówno syrenooceanosi jak i nimfooceanosi. Mimo iż skłóceni ze sobą, żadna z tych grup etnicznych nie chciała opuścić tej przepięknej ziemi, nazywając ją POLANDORIĄ. Po długich negocjacjach, często bardzo burzliwych, uzgodnili, iż nimfy zamieszkają tereny leśne, natomiast rusałki osiedlą się nad wodą. Początkowo wydawało się, że zgoda i porozumienie zapanowało wśród zwaśnionych pradawnych rodów syrenooceanidów i nimfooceanidów. Jednak to były tylko pozory, bo w ich genach tkwiły głęboko zakorzenione antagonizmy, przejawiające się we wzajemnej niechęci, wrogości i nieufnosci. Zapominali wówczas o pięknym kraju, w którym zamieszkali wspólnie, a ich ciągłe kłótnie, zawiść, wzajemne wywyższanie się, zarozumiałość, prywata i buńczuczność sprawiała, że uzależniali się od swych sąsiadów, szukając u nich wsparcia.  Wykorzystywali owo warcholstwo, awanturnictwo, wichrzycielstwo, rozwydrzenie, impertynencję, pieniactwo, zaciekłość i przekorę mieszkańców Polandorii sąsiedzi, doprowadzając nawet do całkowitego zniknięcia jej z map świata. W obliczu całkowitej utraty swej jednak kochanej ojczyzny, jednoczyli się we wspólnej walce w celu odzyskania wolności, aby znowu ich buta, wyniosłość, arogancja, przemądrzałość, buńczuczność wobec siebie doprowadziła do całkowitej spolegliwości wobec obcych. Na własnych organizmach tworzyli toksyczne narośla do zwalczania się wzajemnie.

Nie zjednoczyła ich przyjęta religia, nie zwyciężyła troska o kraj, nie nauczyła historia. Jedynie miłość młodych, która nie zna podziałów i granic, zwalcza prehistoryczne antagonizmy i łączy te zwaśnione grupy.  Ale i oni nie chcą żyć w tym podzielonym  kraju, w którym nie dba się o ich przyszłość, dlatego masowo opuszczają ojczystą ziemię, budując szczęście rodzinne na obczyźnie.

Tymczasem Polandoria stała się dryfującym statkiem z załogą podejmującą sprzeczne i szkodliwe uchwały, zarządzenia i decyzje, uciekającą się pod skrzydła obcych państw w celu rozstrzygnięcia ciągle narastających sporów.


  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Piękna opowieść o niby mitycznym kraju, a tak bardzo znana z naszej codzienności. W tym opisie zabrakło mi jedynie słowa "ustawy".
Zbędne przecinki przed: odgrodzonym, przejawiające się; brakuje przecinka przed: jak i.
Nie potrafię odszyfrować intencji w zapisie "mieszkańców Polandorii sąsiedzi". Albo coś zostało zgubione, albo też zbędne jest słowo "sąsiedzi". I ostatnia uwaga. Jeżeli wylicza się różne przywary tegoż ludu, to należałoby napisać, ze one doprowadziły, a nie doprowadził.
avatar
Wniosek jest jeden-sąsiedzi nie znosili kraju.
avatar
Miejmy jednak nadzieję, że Polandoria nauczona złymi doświadczeniami przeszłości,poradzi sobie, gdy my, nie tacy przecież źli, aby niszczyć dobro, jakim jest życie, jej pomożemy.
© 2010-2016 by Creative Media
×