Przejdź do komentarzyKraby, raki, ryby - i Karaiby
Tekst 93 z 244 ze zbioru: Z ATLASEM POCZĘTE
Autor
Gatunekobyczajowe
Formawiersz / poemat
Data dodania2017-02-20
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń1177

Na Karaibach w antypodzie

kraby, ryby bardzo w modzie:


leżysz - ten placek - na plaży

(słonko od świtu tam praży)


a kuchcik już tuż ci smaży

te ryby, kraby i homary


- czyś młody, czy też stary -

i dymem z grilla tak cię wędzi,


opala, w nozdrza swędzi,

że - czyś co śniadał, czy obiadał,


w hotelu swoim czyś co zjadał -

zniewolon, po te raki pędzisz,


te kraby, ryby i homary

pieczone w siebie wpychasz -


i do Europy swojej starej,

do siebie wracasz ... jak na narach:


tak jesteś zapasiony, że ino-ino dychasz!

W kurortach Karaibów taka moda


- czyś stara, czy też młoda -

że z grilla raki, ryby, kraby


zmieniaja drabów... w grube baby??

a szczupłe zawsze dotąd laski


- w chodzące tłuszczu faski!

Pieczyste szkodzi, starzy, młodzi!


23.04.2012



  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Ładne i takie ciepłe .
avatar
Wejdę Rozarowi w słowo - ciepłe, jak Karaiby.
avatar
Kraby, raki i homary, czy żeś młody, albo stary, to w jedzeniu nie masz miary. :)
Ech, Karaiby... a na Gwadelupie zakochałem się w młodej... pie hehe i piliśmy Curaçao, aż niebo błękitem jęczało :)
© 2010-2016 by Creative Media
×