Przejdź do komentarzyPejzaż wiejski z cyklu Kuchenne Opowieści
Tekst 1 z 4 ze zbioru: czosnek
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2017-02-22
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1266

Nazajutrz. 

Ptaki rozglądały się, gdzie wylądują.  

Ich lot nad domami z czerwonych dachówek przybierał dziwne kształty, układały się w elipsy znaki horoskopów. Pejzaż z lotu ptaka wygląda zupełnie inaczej niż z ziemi. 

 

Sino błękitne niebo przeplatało się z kolorowymi jak bańki mydlane chmurami.  

 

Siedziała panna Alina i zbierała jajka w zagrodzie. Psy ujadały.  

Cicho i niemrawo. 

Jedynie w swoim traktorze wujek Eryk wyjeżdżając z szopy zakłócał ciszę. 

Codziennie miał on trudności z traktorem, nie bardzo wiem, co do baku wlewał, ale to chyba była jakaś mieszanka. Nie ciekawie pachniało, nawet zające na polanie szybciej biegały.  

Sarny i jelenie prawdopodobnie nie chciały słyszeć tego warkotu, to ukryły się w pobliskim lesie.  

 

Ogród, las, wieś, pięknie pachniała zawsze o świcie. 

Uwielbiałem podglądać to życie, kiedy tam mieszkałem. 

 

Cóż, nadeszła jesień i wszystkie moje przyjemności musiałem odłożyć. 

Pisanie na później. 

Trochę mi szkoda. 

Ale dzieci i żona też chcą mnie na trochę w domu. 

Jutro dopiszę koleją opowieść.

  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Poezją to nie jest, najwyżej prozą poetycką.
Wypadałoby dokonać w tekście pewnych korekt [dotyczy zapisu].
Reszta bardzo fajna :-)

Najserdeczniej :-)))
avatar
Pełne uroku i ciepła. Prosimy o więcej.
© 2010-2016 by Creative Media
×