Przejdź do komentarzyŻyd od wczoraj
Tekst 26 z 26 ze zbioru: Kramarstwo i Ody pompatyczne
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2017-03-20
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1113


Żyd od wczoraj

Jestem nieobrzezanym Żydem.

Bez pejsów i mycki.

Nie znam jidysz,

a moi rodzice dotąd są Polakami.

Nie znam Talmud,

ani żadnego Rabbiego.

Mimo to jestem Żydem.

Stałem się nim wczoraj.

Przeczytałem o tym,

i narodziłem się na nowo.

Teraz ludzie mają prawo pluć na mnie,

kiedy będę obok nich przechodził.

Mam nowe nazwisko

nadane przez suwerena.

Zbyt trudne bym zapamiętał.

Ludzie opuszczą bank

dla którego grałem w reklamie.

Zrezygnują z usług operatora telekomunikacyjnego.

Z energii elektrycznej.

Ale przyjdą pod teatr, w którym gram.

Z różańcami i pomidorami.

  Spis treści zbioru
Komentarze (14)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Dobry wiersz o smutnej prawdzie.
avatar
Legionie, gratuluję nowego wcielenia, łotrze. Typowy biały wiersz bez silenia się na oryginalność, ale za to bardzo prawdziwy, współczesny.
Będzie zupełnie super, jeśli przecinek z końca dziewiątego wersu przeniesiesz do wersu piętnastego przed "bym" i na koniec szesnastego.
avatar
Matka Boska nie urodziła się ani w Wilnie w Ostrej Bramie, ani w Częstochowie, w Gietrzwałdzie czy Licheniu. Warto o tym w końcu może głębiej POMYŚLEĆ?
avatar
Ten kawałek jest oparty na faktach. Dotyczy niejednego artysty, który ujawnił swoje poglądy publicznie, ale jest o jednym z nich, z którym miałem do czynienia. To nie żart. Napisałem go "na gorąco" już jakiś czas temu.
avatar
Legion, to bardzo dobry kawałek... :)
Przestałeś na moment być Legionem w Armii Cudzoziemców i wróciłeś do... Kadry. Nie siedzisz na łace rezerowych, a tłum skanduje Twoje imię...

Abstrahując od należnych komplementów, kiedyś wspomniałeś, że nie chcesz się ujawniać w obawie przed małością...
Kiedy tak czytam Twoje epistolarne ejakulacje i wyobrażę sobie siebie, stale kradnącego czas na słowo pisane... nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Ty albo siedzisz w więzieniu, albo leżysz w szpitalu... zazdroszczę Ci czasu na pisanie, którego ja ciągle szukam, wisząc na małej wzkazówce mojego zegara...
Dzisiaj, niepejsakową i nieczosnkową poezję... czytałem z przyjemnością. :)
avatar
Oj żebyś Ty wiedział, co ja robię, heh. No siedzę sporo przy kompie i walczę z powalonym lasem. Poza tym, to mi się na pisaniu nie schodzi, to idzie ciurkiem, tylko że potem trzeba obrobić, a to już się schodzi. Ale jest wena, albo nie ma. Jak jest to samo płynie i tak nie nadążam pisać, wątki się rwą, uciekają. Lipa. Żyd jest bodajże sprzed ponad 2 lat. Wkleiłem. Więzienie, albo szpital, heheh. Podobno nikomu się nie życzy, ale zapierać się nie można. W szpitalu szczęściem jeszcze nie byłem, ale na sankach już jeździłem. Bezskutecznie. Patrząc z punktu widzenia proroka i państwa, bo ktoś za takie szopki płaci, nie?
avatar
Dodam jeszcze coś. Nie wszystkie drzewa wyciąłem. Na dwóch kuzyn zamontował wysoko talerze satelitarne, małe baterie słoneczne z akumulatorkami, plus diody. One migają. Sąsiedzi już się tym interesują, ze mną to ciężko się rozmawia - sam rozumiesz, więc pytają rodziców, a oni odpowiadają, że to jest łączność satelitarna i wzruszają ramionami. Tylko patrzeć, jak ktoś wlezie na drzewo, żeby się z bliska przyjrzeć moim urządzeniom satelitarnym. Fajne, nie?
avatar
Poza tym, von Knoedel to chyba nie z pracy rąk wszyscy w Polsce żyją, co? A niektórym to nawet płacą za to, co mają we łbie. Jestem prostytutką, pasuje?
avatar
Siostro! Kaczka!
avatar
sorki! Widzisz von Knoedel jak mnie zagrzałeś? Pomyliłem się i zamiast do siostry Genowefy, to na portal wpisałem:-(. Teraz będę gnił na swym białym wyrze, podłączony do rurek. niech to szlag!
avatar
Innej wersji nie będzie, bo w zakładach karnych nie ma neta. A szkoda, bo by się szybko okazało, że któryś naczelnik więzienia by przez neta bank wypierdolił w kosmos. Albo wychowek, czy gad jakiś. niefajne, co?
avatar
Wszystko w swoim czasie, von Knoedel. Jeśli twoja umysłowość nie przystaje do miejsca lub epoki, w której żyjesz, tedy jesteś Szatanem! Bacz zatem, co byś nie wychodził przed szereg, a wij się pośród nich i sącz. Mój plan jest nadzwyczajny, mój plan głowy wzniesie pod mur. Mój plan zada cios nieobliczalny, by codzienności złamać kicz. Mój plan jest dla Jego dzieci, dla których żyć to jeszcze nic! Mój świat bez błaznów i bez klownów co zabawiają durni cyrk.
avatar
Nawet kiedy nie jesteś Żydem, to nim zostaniesz w (unijnym przecież!?) kraju, gdzie wciąż na gwałt szuka się winnych.

Amok rozliczania każdego, kto się tylko nawinie, kończy się Auschwitz
avatar
Na czym polega chrześcijańskość chrześcijan? (bo za takich się chyba wciąż mamy?) Na prześladowaniu każdego, kto stanął mi na drodze??

Skoro Matka Boska była Żydówką, Józef stary Żydem, to i Chrystus musiał tym Żydem być??

"Biblia" MUSI być codzienną lekturą do poduszki, inaczej już po naszym Kościele! Nie da się biegać na mszę, klepać różaniec, czcić wszelkie zasady swej wiary - i prześladować jednocześnie.

No, chyba że jesteś... Judaszkiem?? (patrz saga Sałtykowa-Ssiedrina "Ród Gołowliowych" dostępna również na tym portalu)
© 2010-2016 by Creative Media
×