Przejdź do komentarzyWiosna. Miałam kiedyś podobny dom
Tekst 11 z 30 ze zbioru: Jak u Beaty z Wolskich Obertyńskiej
Autor
Gatunekbiografia / pamiętnik
Formawiersz / poemat
Data dodania2017-03-27
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń947

Motto: Jeżeli się nie odmienicie i nie staniecie jako te dzieci, to nie wejdziecie do Królestwa Niebieskiego (Mt 18,3)


Pachnie roztartym żółtkiem

wetknięty w babciny siwak

rozkwitły dereń


Wokół kilimu krąży

złotawy mól który przed chwilą

opuścił matczyną larwę


Zezuje szybka lazurem

od ziemi chłodem zaciąga

popycha dziecko oddechem -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

mydlaną bańkę


27.03.2017

  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Piękny jest magiczny świat myślenia dziecięcego...
Zapachy, kolory, szeleszcząca pierzyna u babci i zegar w pobielonej izbie... oznajmiał ranek, albo wołał do spania i te ciepłe dłonie babci... nikt tak nie umiał ukroić pajdy do mleka... piętki chleba wyjętego z pieca, który znakiem krzyża znaczony, rozpoczynał powszedni dzień...
Pięknie piszesz befano. Piękna dusza zawsze przywoła najpiękniejsze wspomnienia i potrafi to tak zrobić, że zwołuje obrazami podobne dusze...
avatar
Serdeczne podziękowania :-) bo "inspiratorem-natchnieniem" do tego wiersza był właśnie krążący i trzepoczący złocistymi skrzydełeczkami molik, za którym oczywiście pognałam z pantoflem.
I choć zarazy (chyba) nie utłukłam, to przywołało mi się moje dzieciństwo :) Zwłaszcza to niebo odbite w umytym nie dłużej niż 60 minut temu, oknie.
Gliniak stoi jeszcze w kuchennym kredensie, dereń kwitnie w parku, a mnie naszły wspominki :-)))
avatar
Bajko ty moja...
avatar
Piękny wiersz!
avatar
Ach, ta dojrzała, jak gruszki z babcinego ogrodu, pamięć i to powracające czasami,dzieciństwo z tymi smakami i zwłaszcza,ulotnymi zapachami...
© 2010-2016 by Creative Media
×