Przejdź do komentarzyW mocy brzozy
Tekst 27 z 56 ze zbioru: m jak morze
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2017-05-11
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń825

W mocy brzozy


Jak dwa razy dwa

sadystą bywam

perwersyjnym a

Jestem impulsywny

Ostatniej wczesnej wiosny

Klękałem u stóp

dorodnej brzozy

I to

niejednej biednej

I to nad Bałtykiem morzem

Jak sto lat temu jedynie

mój dziad na Wołyniu

Wierciłem w ich brzuchach

otwory spore

I jakieś moce z nich wysysałem

pod postacią soku

Może przez te otwory

jakimś zostałem

potworem bo Co

przez te moce dobre albo złe

i kto to wie

co to co chwilę kap kap kap

Jakby złap mnie złap

każda kropla woła

A ja je do dzbanka i

piję do dna

Bo jak trza to trza

Zawsze szukać dna

Czy moc dobra

czy zła Niech płynie

do

  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
a. B. dobry wiersz, dla mnie niesamowity klimat. Motyw brzozy, dna, przeszłości - co ona robić może z nami, ludźmi?
A te wersy:
"i kto to wie
co to co chwilę kap kap kap
Jakby złap mnie złap
każda kropla woła
A ja je do dzbanka i
piję do dna..." Majstersztyk.
Bajka 37
avatar
Dzięki Bajko za życzliwy komentarz, zwłaszcza za to, że dostrzegłaś pewne niuanse tego wiosennego nawiedzenia brzozą.
© 2010-2016 by Creative Media
×