Przejdź do komentarzyKosmos - ostatnia grasica 2
Tekst 2 z 2 ze zbioru: Kosmos - ostatnia grasica
Autor
Gatunekfantasy / SF
Formaproza
Data dodania2017-08-07
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń618

Statek kosmiczny „Deep Hole” przemierzał przestrzeń kosmiczną w poszukiwaniu życia. Przynajmniej taka była oficjalna wersja.

- Kapitanie, mamy problem – zgłosił Kurk. – Kilku dziennikarzy leci za nami.

- No i co z tego? – odparł lekceważąco kapitan Magusta.

- Mogą zainteresować się tym, co przewozimy.

- Chodzi ci o te dziesięć ton śmieci i odpadków z Ziemi, które zgodziliśmy się wyrzucić za sowitą łapówkę na jakiejś niezamieszkanej planecie?

Kapitan Magusta wyczuł problem, ale zachował kamienną twarz posągu z Wyspy Wielkanocnej.

- Tak, o to – rzekł ze zdenerwowaniem Kurk. - To nielegalne. A co, jak nas złapią? Straci pan statek.

- Więc jak ich zgubić? Rozpłynięcie się w tłumie w pustce kosmosu może być trudne.

Kapitan spojrzał na monitory.

- Gdzie statek tych dziennikarzy?

- Przesłaliśmy mu anonimową fałszywą informację o ataku kosmitów w Gwiazdozbiorze Psa. Zawrócił z piskiem opon.

- No i już nie będą nas męczyć niewygodnymi pytaniami przez najbliższe kilka tysięcy lat. Powinniśmy zdążyć przez ten czas odlecieć.

- Kapitanie! Asteroidy nadlatują!

- Proszę je zestrzelić. Tak jak na Atari, wie pan?

- Mój joystick nie jest już taki jak kiedyś.

- Proszę spróbować.

Po chwili spokój kapitana zmącił Han Multi.

- Kapitanie! Kolejny problem! Jedna z asteroid w nas uderzyła. Uszkodziła część ładowni i wszystkie śmieci opuściły nasz statek, wyruszając na międzygwiezdną wędrówkę.

- To wina Rudydicka. Jak zwykle się opierdzielał przy robocie i nie zabezpieczył ładunku. Gdzie on jest?

- Wyleciał razem ze śmieciami.

- To nawet lepiej.

- Kapitanie! Dziennikarze zawrócili.

- No nie! Pewnie zobaczyli nasze śmieci. Włączyć napęd nadświetlny. Uciekniemy im.

- Eee… Ukradli nam go w zeszłym tygodniu. Miałem zgłosić, ale myślałem, że to nic ważnego.

- Do dupy. To nas mają.

Kapitan Magusta znów się nie pomylił. Dopadli ich dziennikarze, a dowody świadczące o przestępstwie, krążyły jeszcze długo po kosmosie i sprawiły, że cała załoga trafiła na długie lata do więzienia.


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×