Przejdź do komentarzyniespodziewane powroty
Tekst 255 z 255 ze zbioru: miszmasz
Autor
Gatunekobyczajowe
Formautwór dramatyczny
Data dodania2022-02-21
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń293

~~

W pewien mroźny poranek,

gdy wyszedłem na ganek,

by spokojnie wypalić Vicera;

usłyszałem krzyk żony

- więc powracam spłoszony ..

.. jej kochanek spod łóżka wyziera.


Zapomniała bidula,

że ją przecież przytulał

tuż przed nocą, gdy mnie nie było.

Więc ja łaps go za ramię

- no i wrzeszczę - ty chamie!!!

.. potem pięścią go prosto w ryło!!!

~~

Viceroy – marka papierosów

.

obrazek z sieci

  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Pięścią go w mordę,
Za jednym akordem
Kopniaki w krzyże -
Prędko się nie wyliże!

Gdzie żona?!
Spłoszona
Pacierze klepie
Tuż na polepie.

Walizki gotowe,
Krzyż ci na głowę
I do niewidzenia,
Ślepa, durna Genia!
avatar
.. łomatkobosko!!!
- z taką beztroską się tutaj wypowiadasz?!
Dawniej pas cnoty na te kłopoty
- przydałaby się i szpada ..
© 2010-2016 by Creative Media
×