Przejdź do komentarzyEWA I ADAM
Tekst 62 z 105 ze zbioru: Wierszyki
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2017-08-28
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń595

Namęiętnośc-usta otwierają

swoje podwoje

czerwienią błyszcząc

ku wyciągniętym fluidom

rozpieszczając zmysły

kochanków


niesforne loki

gdzieś ukrywane

jak myśli czesane

grzebieniem kogucim

o poranku

wyciągnięte stopy

procentowo


krągłości kuszą

jak boska Ewa

pierwowzór Adama

szczytuje

wśród figowych

liści wijących

się jak wąż

syczy -sssssssssssss.


  Spis treści zbioru
Komentarze (34)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
"czerwienią błyszcząc
ku wyciągniętym fluidom
rozpieszczając zmysły
kochanków"

Namiętność ust i ...
Adam i Ewa, wedle doktryny światowej, popełnili grzech. Jaka jest definicja grzechu, oto jest pytanie? Może interpretacja zależna od światopoglądu?
Pozdrowienia.
avatar
Ten koguci grzebień jakoś mi w tym wierszu nie pasuje... I procentowo...

W pierwsze zwrotce coś trzeba naprawić. A temat stary, ale zawsze wart parafrazy.
avatar
Tak,to światopogląd,dziekuję za komentarze.
Adam i Ewa popełnili grzech pierworodny.Gdyby nie szatan nie byłoby grzechu.
avatar
anettulo, mnie jedynie irytuje, dlaczego tzw. grzech, nie został im wybaczony, tylko obarcza się nim pokolenia, wedle doktryny. Gdzie jest pojęcie sprawiedliwości, miłosierdzia?
Dlaczego pokutują pokolenia za coś, czego nie uczynili?
Czy jabłko z zakazanego drzewa, było powodem do takiej kary, jakiej doznali?
Wiesz, to są jedynie moje poglądy, w których nie ma absolutnie krytyki osób wierzących, bo sama wychowałam się w klimacie religii...Proszę o obiektywne zrozumienie moich myśli.

ciekawy cytat:
"Być może powinienem stworzyć nową religię, która pomogłaby ludziom wyzwolić się z ograniczeń fizycznych i psychicznych i poczuć się bardziej wartościowymi, zamiast wpajać im od dzieciństwa poczucie winy i obarczać brzemieniem grzechu pierworodnego. Religia również nie powinna być narzucana komukolwiek, żadnej grupie ludzi."
W.W.
avatar
Czyj to jest cytat?To po pierwsze,a po drugie-fakt stworzenia świata "grzesznego"pozwolił ludziom na wybór,grzech to jednak seks,wyuzdany,często nic nie mający z miłością,bo miłość to cierpienie,a kto pragnie świadomego cierpienia?Człowiek wybrał więc to co cieszy,i możesz mi wierzyć na slowo-ale mogę je poprzeć faktami-ludzie często wybierają tylko seks,bo on ich uszczęśliwia,rozładowuje to,co złe,więc sam w sobie złem nie jest,ale,od czasu Adama i Ewy seks jednak stanowi problem-więc gdyby np. był częścią prokreacji,to byłoby dobrem,a kiedy jest częścią np. spełnianie,też jest dobrem,ale już w postaci zdrady(tu musiał być wąż)dobrem nie jest.Wąż jako symbol w medycynie odzwierciedla to co dobre i to co złe.
Religia-ja utworzylabym nową religie-taką która byłaby oparta na jednym-DOBRO I WIARA W DOBRO-ZESPÓŁ MORALNYCH CECH ludzkich-zresztą podane jets to na tablicach kamiennych(nie cudzołóż,nie pożądaj etc)to już jest zaczyn do grzechu-co więcej jest spisane,więc o myśli też możesz być sądzona.Ale jest wielu,ktorzy uznali,ze warto się zemścić-i tu walka o sprawiedliwość będzie drugą religią.
avatar
anepelko-mnie chodziło głównie o temat,a ten jest zawsze uniwersalny.
avatar
Dodam auroro-przyszedł człowiek,który sądził-więc jak sądzisz,tak będziesz sądzony-bo człowiek poznał człowieka.
avatar
anettula, już odpowiadam.
Cytat jest od William Wharton, psycholog, autor powieści obyczajowo-psychologicznych.
Co do seksu, wyuzdanego seksu jako grzechu, pozwolę sobię na parę słów.
Zachowania seksualne to forma regulacji organizmu, jego relacji z otaczającym światem. Celem jest, jak wiemy, efekt końcowy, który z kolei jest uwarunkowany przez libido, popęd seksualny, z którym się rodzimy. Ośrodkowy układ nerwowy, wiele czynników zewnętrznych jak i wewnętrznych, odgrywa dużą rolę w owej regulacji.Do czego zmierzam? Otóż, organizm ludzki jest skomplikowany i nie można kilkoma słowami, zachowań seksualnych zdefiniować..Rodzimy się z kodem genetycznym. Po przodkach dziedziczymy geny, nawet nie wiemy jakie. W mózgu znajdują się, przeze mnie nazywane: dyski podświadomości, które zawierają mnóstwo informacji o nas i przodkach. Treści życia zmieniają naszą psychikę. Kodujemy wszystko.Seksualność, to forma zachowania, odreagowania, zaspokojenia naturalnych potrzeb, regulacja. Wyuzdany seks, o którym piszesz, to też ciekawy temat, bo sposób w jaki seksualność przeżywamy, jest odzwierciedleniem naszych potrzeb, osobowości. Intrapsychiczne konflikty osobowościowe, mają duży wpływ na preferencje seksualne. Fantazje erotyczne są normalnym objawem i wyrażają nie tylko pragnienia, ale są ukrytą treścią naszych problemów. Jeśli dwoje ludzi, ma życzenia i preferuje pewien styl, to nie widzę żadnego problemu, niechaj są szczęśliwi. Jeśli natomiast zachowanie seksualne, jako dewiacja, krzywdzi inną osobę, to podlega terapii. Temat godny uwagi, może kiedyś napiszę felieton. Istotne jest spojrzenie na człowieka z perspektywy jego wnętrza. Co przeżył, jak aktualnie się odnajduje w relacji z otoczeniem, genetyka. Adam i Ewa "zgrzeszyli" nadużywając libido, ciekawe jak?
Pozdrawiam.
avatar
Świetne,ale podstawą jest dla Ciebie nauka,czego życze nadal,jednak-Adam i Ewa nie mieli tego przywileju,dlatego podstawowe pytanie-co jest grzechem-nadal istnieje,pomimo nauki.
Jednak każdy człowiek nauki,też ma swoje preferencje-i to nauka może go zawieść,bo podda się emocjom.
A grzech?Moja definicja brzmi-bez grzechu -pierworodny=bez krwi,bez przemocy fizycznej.Jednak porod już był fizyczny,gdyby wierzyć w cuda.
Tak samo grzech-wydaje mnie się jedyną opcją-przemoc.
Jednak
avatar
Aha i na Twoje pytanie łączące psychologię i podanego autroa-wyuzdanie-odpowiem najjaśniej-ale prosto-uzda-na zasadzie skojarzeń.A czym jest uzda dla Ciebie?
tO CO DLA KOGOŚ BĘDZIE STANOWIŁO ŹRÓDŁO PRZYJEMNOŚCI TY BĘDZIESZ MIALA ZAKODOWANE JAKO COŚ ZŁEGO,albo większosć FACETOW SPRAWI-że będziesz na NIE,bo on będą na NIE jednocześnie domagając się TAK.
Jezus opisuje ludzi tak-JAWNOSĆ JEST NAJWAŻNIEJSZA i zgoda.Reszta w Tobie jest kwestią która się rozstrzyga na jakimś poziomie,może naukowym,ale polegniesz.
Uzna ktoś za prostytucję seks oralny-i to uznanie spowoduje,ze będziesz na nie.Swait się porządkuje,więc znajdziesz się w jakimś porządku-swoim.
avatar
Wszystko co będzie z Twojej strony na NIE-wyjdzie w NEGATYWIE-obraz na kliszy.Pozdrawiam.
avatar
anettula,
ciekawie napisałaś, ale podstawą dla mnie nie jest nauka, tylko człowiek i zrozumienie jego wnętrza. Dlaczego zachowuje się tak, a nie inaczej? Dlaczego ma predyspozycje do pewnych zachowań? Jakie problemy w życiu go spotykają i jak sobie radzi? Jakie ma marzenia i pragnienia? Nauka, jest jedynie teorią, która uświadamia wiele i tłumaczy. Aby poznać psychikę człowieka, trzeba ogromnego wysiłku, ja nie znam jej do końca i zapewne nigdy nie poznam. Dlaczego napisałam o grzechu Adama i Ewy? Ponieważ uważam, że grzech jest pojęciem względnym i nie należy każdego, kto popełni nieświadomie jakiś błąd, natychmiast karać i osądzać. To jedynie było moim przesłaniem. O seksie i wyuzdaniu Ty zapytałaś, więc chętnie podzieliłam się z Toba moim poglądem, który także logicznie, moim zdaniem, przedstawiłam. Nie oceniam ludzi, których nie znam. Nie krytykuję także, bo nie wiem co noszą w duszy, jakie emocje spowodowały ich zachowania. Różnimy się poglądami, co oczywiście nie przeszkodziło mi w ich wymianie. Jeszcze wzmianka o teorii i praktyce, jestem praktykiem z natury, a do teorii zaglądam, jak wszyscy w celu pogłębienia wiedzy, bo z nią się nie urodziłam i do końca życia, będę miała jej braki. Świadoma niedoskonałości na tej planecie, pozostaje z wyrazami szacunku i nadal twierdzę, że grzech jest pojęciem względnym i żaden człowiek nie zasługuje na rutynowe kary, a na wysłuchanie i tolerancję. W wieku 40 , mam już pewne doświadczenie w wielu dziedzinach życia. Wiem doskonale, że teoria praktyce nierówna. Dziękuję za miły dialog. Pozdrawiam.
avatar
anettula,
korekta, wystąpił błąd w moim tekście, odnośnie wieku, mam 40 kilka lat.
avatar
Nie wydaje mi się,albo wydaje mi się,że 40 plus to o jakieś z oczu za dużo.
Ale,jesli chodzi o grzech-to nie jest pojęcia względne-względne jest karania-Jezus jest przeciwny KAROM za grzechy-należy je odpuszczać,ponieważ każdy jest grzeszny.Grzechy są wyszczególnione i zauważ nawet te niepopełnione-nie cudzołóż,nie zabijaj-pytanie podstawowe brzmi-czy za samą myśl o cudzołóstwie można karać-odpowiem-można-tym samym,z czystej zazdrości,albo odpuszczać.Pewnie każdy świety bez skazy odpuści,ale pewnie też nie wybierze związku poważnego,co najwyżej będzie uprawial siwadomy seks.
Jeśli zabijesz czy np. zdradzisz-możesz odpuścić sobie-bo....i tu grzech jest przyjemny,albo zabijesz z nienawiści-i nie będziesz żałować.
to są grzechy-nie jest to pojęcie względne,można odwrócić koło-nie zabijesz-wybaczysz coś(bo zabijanie nie jest zabijaniem muchy)albo nie zdradzisz,tylko wybaczysz-albo nie zdradzisz bo kochasz,albo nie czujesz zdrady,bo nie kochasz.
Zawsze wyjdzie 3.
Tym samym nie bądź zbyt skromna,ponieważ masz swoje ego-piszesz,rozmawiasz,chociaż skromnośc to podstawa,czlowiek zbyt pewny siebie zawsze wychodzi na pajaca.
Ja też dziekuje za komentarze i rozmowę,a odnośnie grzechu najbardziej fascynująca mnie postać to MAGDALENA Z MAGDALI-jawnogrzesznica-lub opętana,albo nie.
avatar
anettula,
chętnie odpowiem, foto z 2015/2016 roku, sylwestrowe, upiększone makijażem, 40 plus z oczu jest akurat. Wkleiłam tylko oczy, bo jestem skromna. Mam dobre geny, po mamie i babci. Nigdy nie paliłam papierosów, odżywiam się zdrowo, jestem aktywna w fitnes, a raczej taniec-fitnes, regularnie chodzę do kosmetyczki, to wszystko jest tajemnicą wyraźnych oczu i zdrowej cery. Polecam serdecznie.
Odnośnie grzechu, oczywiście, że każdy ma inną definicję, jeśli chodzi o drobne przewinienia. Morderstwo z premedytacją jest wszędzie postrzegane jako najgorsze przestępstwo, a w oczach ludzi wierzących, jako grzech. Zdrada i seks, nie jest moim zdaniem grzechem. Tu zaczyna się dylemat, bo uważam, że jest to naturalne zachowanie. Oczywiście moralność się kłania, ale...
Co do skromności i pewności siebie: gdy pewność siebie jest odbiciem arogancji, z brakiem szacunku do otoczenia, to taki człowiek jest zapewne nieszczęśliwy. Oczywiście, że mam swoje ego, nawet nie zdradzę w jakiej kondycji, ale rodzice mnie dobrze wychowali, skromnie lecz dostojnie... tzn.z respektem do siebie samej i do innych.

Ps. Magdalena, grzesznica? Ja za grzech uważam: morderstwo! Jeśli Magda nikogo nie zabiła, to według mnie, nie była grzesznicą. Tu zapewne mamy dylemat i wracamy do kwestii, że grzech jest pojęciem względnym...
Pozdrawiam.
avatar
anettula,
Ps. Polecam maseczki pod oczy i na cerę ze swieżych ogórków, raz w tygodniu i kwas hialuronowy w formie kremu lub tylko kwas, na noc...rewelacja! Do tego dwa razy w roku, oczyszczanie organizmu z toksyn. Detoks, można kupić w aptece, także rewelacja. Nawet moja babcia stosuje.
Z uśmiechem pozdrawiam.
avatar
Dzięki za cenne porady,przedadzą się.
A co do grzechu zdrady-nie ma o czym myśleć,podobno kiedy głowa jest pusta zdradza się lepiej,no i zdrada to przyjemnośc ,jak mawiał znajomy ksiądz moich rodziców.Tak więc grzech-musi tego co grzeszy boleć.pozdrawiam.
avatar
Super,ale nie lubię świeżych ogorkow,i niestety ale takie maseczki z warzyw czy owocow odpadają,jednak weganka aż taką nie jestem,jesli znasz maseczki ziaji to polecam,albo płatki pod oczy kolagenowe.:-)
avatar
A tak w ogóle to świadectwo czsów-swengersi też nie uważają zdrady-wiesz to jest pojęcie,a nie grzech.
Pojęcie oznacza-nie to samo co słowo,pojmując za męza np. pojmiesz też zdradę czy będzie trudno?
avatar
anettula,
nie znam tych maseczek ale płatki pod oczy kolagenowe znam, tylko ja używam hialuronowych, bo dają rewelacyjne efekty. Chyba warto wypróbować, co bardziej odpowiada.

Odnośnie Twojego tematu zdrady i grzechu: może miał rację znajomy Twoich rodziców, mówiąć iż przy zdradzie "głowa jest pusta". Na pewno następuje jakaś zmiana w relacji, skoro na ten krok się człowiek decyduje. Szalona miłość, bez granic, chyba nie zdradza? Ale kiedy jej już nie ma, to...każdy decyduje, jak sobie życie układa.

anettula, o czym my tu rozprawiamy? Aż mi wstyd...oczywiście żartuję teraz...pozdrawiam bezpruderyjnie.
avatar
Nie tylko z pustą głową jest źle,ale i z myślącą,spotkałam się z taką opinią-słuszną zresztą,że myslący sa gorsi-wymyślają zemsty,a później idzie jak z płatka-przestępstwa gonia przestępstwa.Błędne koło,dlatego wszelkie formy czy warto czy nie warto grzeszyć znajdziesz w biblii,albo oddaj się w ręce Jezusa-obrońcy-wybacza,ale nigdy tego kto nie wybacza,nawet może przeszłości,której Ty nie będziesz ani znała ani pamiętała.
avatar
Tez pozdrawiam-pruderia rodzi się ze wstydu,to tez nie jest zło,ale pod warunkiem,że nie jest fałszem,jak fałszywa skromność,którą znam,i nie znoszę.
avatar
Wybaczanie to trudne dzieło. Aby zrezygnować z zemsty czy urazy do kogoś, trzeba dużej "rewolucji" charakteru. Nie można tego wymagać, ale można zachęcić do takich kroków.

Zazdrość też jest ciekawym tematem. Rodzimy sie juz zaprogramowani zazdrością. Przy zazdrości mamy skłonności szczególne, fantazje wówczas szaleją i potęgują problem. Najważniejsza jest rozmowa, ona może wszystko wyjasnić. Często sie mylimy w akcjach zazdrości, ale nie jesteśmy w stanie obiektywnie ocenić sytuacji.
Zbyt pusta głowa jest katastofą, ale zbyt mądra głowa może być nią również.
avatar
Mądra kobieta z Ciebie -potrafisz wyciągać wnioski,a ja przeoczyłam coś,co napisałaś wcześniej-dlaczego my ludzei obarczeni jesteśmy grzechem jabłka Adama?-Otóż dlatego,że świat byłby nudny-ja to napisałam w swojej książce-ANioł i prokurator-WYOBRAŻASZ SOBIE WIECZNĄ NUDĘ?Grzech to brak nudy,rutyny,to coś co fascynuje,ale może okazać się także mylący-może okazać się,że tam gdzie jest nuda istnieje pojęcie udawania-więc grzechu ,a prawda=brak nudy.Istotnym jest,aby nie przekraczać granic dozolonych przez (SAMĄ/EGO )SIEBIE).
avatar
a Jezus jest 2 Adamem,którego czasem Ewa nie chce,bo woli węża.
avatar
anettula,
Twoje pytanie: WYOBRAŻASZ SOBIE WIECZNĄ NUDĘ?

Nie, nie wyobrażam sobie. Chyba teraz rozumiem Twoję definicję grzechu.
Zapewne Twoja książka jest interesująca.

Grzech to pojęcie względne. Może to jedynie świadome lub mniej świadome odnajdywanie się w otaczającym nas świecie? Może to reakcje, na różnego rodzaju projekcje pdświadomości?

Według mnie, każdy człowiek zasługuje na solidną rozmowę o tym, co dzieję się w jego duszy, jeśli zachowanie odbiega od tzw. norm moralnych, społecznych. Osądzanie i krytyka, bez znajomości psychiki, wiedzy o stanie emocjonalnym jest banalnym zachowaniem.

Adama i Ewę, utożsamiamy z miłością i grzechem, czyli niedoskonałością człowieka kochającego...bo miłość jest ślepa i przez to cudowna.
Wiesz, gdyby mój ukochany, nie chciał zjeść jabłka, które dla niego ukradłam, to nie wiem co bym pomyślała...
Uśmiech.
avatar
Cudze nie tuczy:-)jabłko i wszystko,ale odnośnie grzechu nadal się nie rozumiemy-najlepiej kierować się tylko w takich przypadkach przykazaniami.Od 1-10.
Pojęcie grzechu-zdrada-bo głównie ten temat toczymy-może być pejoratywne lub pozytywne,pod warunkiem,że chcemy to robić i nie żałujemy=kochamy się-nie ma grzechu w miłości,
avatar
Jeśli jesteś taka liberalna to spokojnie możesz być w związku,w jakim była moja koleżanka-bardzo otwartym na nowe znajomości,wolna jak ptak,tylko,że potem przyszły ciernie.OKAZAŁO SIĘ,ŻE MĄZ MOZE ZDRADZAC,I SIE GO TŁUMACZY,BO NIE KOCHA,ALE KOCHANEK KIEDY ZDRADZIL WPADŁA W CZARNA DZIURĘ I ROZPACZ.
Pozdrawiam i poczytaj Annę Karenine,to mniej więcej tak wygląda.Aha i kiedy jesteśmy naprawdę wolni-nie jesteśmy w małzenstwie-przymusowym,to warto probowac pogrzeszyć,aby wiedzieć na czym się stoi,pxniej są o wiele gorsze perspektywy.
avatar
anettula,
"Anna Karenina", to świetna powieść, oczywiście, że znam.
Nieszczęśliwe związki w takim wydaniu, to w naszym kraju chyba przeszłość, prawda?
Pytasz mnie o liberalność...Ja jednak jestem zwolenniczką klasycznego związku, który daje kobiecie i mężczyźnie pewną stablilizację. Ale szanuję poglądy innych, którzy chcą otwartości związku i żyją jak im się podoba. Uważam iż decyzja bycia z kimś zobowiązuje do pewnych schematów, które albo akceptujemy albo wolimy być sami.Mimo wszystko, cenię sobie związek, w którym partnerzy, maja wolny czas od siebie i prawo do pielęgnacji swoich hobby. Taka wolnośc w związku z zaufaniem i szacunkiem, daje więcej szczęścia aniżeli kontrola, podejrzenia, zazdrość itd.

Ale się rozgadałyśmy...a w kwestii grzechu nadal jesteśmy niewiadomo gdzie...ale mimo to, miła dyskusja.
avatar
Taki dyskurs jest potrzebny,ale niestety obawiam się,że skoro jesteś liberalna w kwestii otwartego związku,to nie cenisz zbyt stabilizacj,bo tu trzeba być radykalną.
avatar
anettula,
proponuję jeszcze raz pzeczytać mój ostatni tekst.
Napisałam:
"Pytasz mnie o liberalność...Ja jednak jestem zwolenniczką klasycznego związku, który daje kobiecie i mężczyźnie pewną stablilizację. Ale szanuję poglądy innych, którzy chcą otwartości związku i żyją jak im się podoba. Uważam iż decyzja bycia z kimś zobowiązuje do pewnych schematów, które albo akceptujemy albo wolimy być sami.Mimo wszystko, cenię sobie związek, w którym partnerzy, maja wolny czas od siebie i prawo do pielęgnacji swoich hobby. Taka wolnośc w związku z zaufaniem i szacunkiem, daje więcej szczęścia aniżeli kontrola, podejrzenia, zazdrość itd."

Myślę, że inaczej zinterpretowałaś mój tekst.
Otwarty związek a to, co ja opisałam, to dwie różne kwestie.
Dobranoc.
avatar
nie będę oceniała wiersza, ale zaintrygowana czytałam dialogi pod nim i muszę przyznać, że ciśnie mi się myśl, że to jałowe dysputy - jak tytuł tekstu Capri, który mówi nam dużo o czytelnictwie.
avatar
Ladacznico,
możesz mieć rację...bo się często myśli powtarzają, prawda? Ale czasami tak bywa...cierpliwość jest cenną cechą charakteru...

Dobranoc Ladacznico...
(...)
avatar
Dobranoc Auroro, moja przyjaciółko!
© 2010-2016 by Creative Media
×