| Autor | |
| Gatunek | poezja |
| Forma | wiersz / poemat |
| Data dodania | 2017-12-15 |
| Poprawność językowa | |
| Poziom literacki | |
| Wyświetleń | 2624 |

Oni mówili
Mówił Antek, że Donek dupę lizał Stasi
na spotkaniu w Chicago, gdzie słuchali nasi,
którzy za oceanem znaleźli posłanie,
lecz gotowi usłyszeć patriotów wołanie:
ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie!
Przekąszali czekając na smoleńskie danie.
Mówił Jacek, że Donek dziadka miał w Wehrmachcie,
gdy ciemnemu ludowi sprzedawał lek na świerzb.
Mówił Jarek, że zdrady gen ludność zaraża,
lecz on ich wyprowadzi prosto do cmentarza,
gdzie w pokoju utoną, do nieba pofruną,
bo na ziemi niebawem, kraj rozkwitnie łuną.
Kazał mordy zdradzieckie zamknąć, nie wycierać,
żeby ślina ściekała. Będzie chciał pobierać?
Badać poziom narkozy? Antybolszewizmu?
Starczy zbiorowej sesji doktorat z marksizmu?
Mówi Mateusz, przełóż: dżuma, czy cholera?
Już wyszło szydło z worka, wiesz co będzie teraz?








oceny: bezbłędne / znakomite
Brakuje przecinka przed: czekając; zbędny przecinek przed: kraj.
oceny: bezbłędne / znakomite
oceny: bezbłędne / znakomite
oceny: bezbłędne / znakomite
/Antek, Jacek, Jarek itd./
Latek kilka,
Przewieźli też wilka
(patrz stara mądrość ludowa)
Niestety, czy w szkołach, czy po szkołach,
ludzie ni-cze-go się nie uczą; social media,
robota, piwko, baba -
i tak dookoła Wojtek aż po grób
;(
gadali, wyli,
aż się ślinili,
i po chwili...
już nie byli ;(
ŚWIAT W MIEJSCU NIE STOI
Glob nasz w kosmos leci
setki tysiącleci!
Myśl ta dusze koi...