Przejdź do komentarzyDeja vu
Tekst 191 z 255 ze zbioru: Czarcie kopyto
Autor
Gatunekpublicystyka i reportaż
Formaartykuł / esej
Data dodania2018-02-21
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1327

Deja vu











Nie wiem jak Państwo, ale ja, w kwestii sztuki sakralnej mam mieszane uczucia religijne. Cała ta spuścizna 330 mln bogów w historii ludzkości stoi mi przed oczyma, kiedy patrzę na obrazy i figury z ostatnich wieków.


Na trzech pierwszych fotografia po lewej - figury Izydy - boginii płodności. Egipskiej Matki Bożej. Po prawej, mozaika i obrazy Madonny, obecnie królowej Polski. Na ostanim zdjęciu, dziwoląg z patelnią na głowie to Horus - syn boży. Egipski syn boży, zrodzony przez boginię Izydę, zapłodnioną przez boga Ozyrysa. Następnie wcieleniem Horusa byli egispcy faraonowie. Obok niego, tym razem z patelnią z tyłu głowy, Chrystus - syn Maryi i Jahwe.



  Spis treści zbioru
Komentarze (13)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Nie tylko te podobizny są zdumiewające.
Wielu upodabnia Zeusa do Chrystusa . Tak to jest z podobiznami. Są jednak postawy które budzą szacunek - jena z nich jest matka z dzieckiem.
Normalne - jesteśmy niezmienni w określaniu tego co istotne i dobre .
avatar
Ciekawe obrazy i uderzające podobieństwo.
avatar
Legionie, uniwersalne, nazwę to archetypem.
Patelnia na głowie? Tak - promienie, które porażają jak pioruny (w tych wypadkach, kuliste). Bajka37
avatar
Bogowie są Kosmitami, co kiedyś być może - o ile jakiś karzeł nie naciśnie nie ten ziemski guzik - być może co kiedyś stanie się dla wszystkich oczywistością. Pożar Biblioteki Aleksandryjskiej i wcześniejsze potężne zalewy Wszechoceanu po ociepleniu się klimatów na Matce Ziemi odcięły nas od tej dziwacznej z pogranicza psychiatryka "wiedzy", ale przecież nadal ona tli się w porażających przetrwalnikach przedkolumbijskich i przedchrystusowych legend i mitów (Atlantyda, Bóg-Słońce Ra, latające z Babą Jagą stupy - nie słupy: stupy - technologia kosmiczna piramid w Afryce, w Ameryce i Eurazji, kosmodrom Nasca, itd., etc.)

Wszystkie te cuda i dziwy opowiadają nie o starej baby/dziada wyssanych z kapelusza bredniach - a o realnym, choć dla nas, tak nieoświeconych, iście Marsjańskim świecie na wyciągnięcie naszych rąk.

Jako człowieki od zawsze racjonalizujemy niezrozumiałe z patelniami nad głową fakty i zdarzenia - i w formie sztuki sakralnej nam-owieczkom "podajemy", a nuż się tym spreparowanym papier-mache nie podławią
avatar
Dzięki wszystkim za odwiedziny. Nic nie chciałem udowodnić, Arsenie. Każdy sam wyciągnie wnioski z tego co widzi, a ja tylko napisałem, że mam mieszane uczucia religijne.

Zresztą sam wiesz, że w kwestii wiary i bogów nauka nie ma zastosowania, więc używanie słowa "dowód" w kontekście tych niewymiernych określeń jest nieporozumieniem. Żadnego Boga jeszcze nikt nie widział, a i nie istnieją urządzenia do pomiaru wiary. A jeśli patrzysz na wiernego, to wiedz,że to może być tylko pozór, zasłona dymna. Nie masz sposobu, by sprawdzić poziom czyjejkolwiek wiary.
avatar
Zastanawiam się, czy nie lepiej byłoby podmienić królową Przenajświętszej Ojczyzny Naszej na Izydę. Przynajmniej nie ma żydowskiego pochodzenia (co może dla drogich rodaków stanowić pewien problem), a poza tym może jej panowanie przyniesie Najjaśniejszej trochę więcej szczęścia niż panowanie Maryi.
avatar
Tak, wszyscy czekamy na sąd ostateczny. Od pokoleń wszyscy czekamy. Od wielu pokoleń. Niektórzy już dawno całkiem skrachcieli w glebie i jak to mówią "w proch się zamienili" Miliardy. Ja tylko nie wiem jak liczyć podsądnych: od człowieka neandertalskiego, czy tego z Cro Magnon? A może od ukrzyżowania? Albo od chrztu Polski?

Niby wszyscy równi przed tym sądem, ale jeśli Bóg dopuści pod sąd australopiteków, to ja nie wiem czy katolicy to zniosą. Dla mnie to naprawdę fascynujące: dokąd sięga ten korzeń wiary w sąd ostateczny. Ale z drugiej strony, nie widzę problemu, żeby go wyrwać.

Eureka! Już wiem wszystko!
Otóż człowiek jest zbyt mały, zbyt nikczemną ma postać, aby się bić z takimi myślami! To są sprawy dla pasterzy, dla teologów ubogaconych duchem świętym. A zwykły taki prostaczek, pożeracz chleba codziennego, nie jest od takich rzeczy. On jest od świń, krów, kurów, kartofli, buraków i samogonu. Z rzadka od krasnali. A krasnale w obłokach nie bujają! Ledwie ich widać. Chyba, że zdobią niemieckie ogródki.
avatar
Kult Matki Boskiej w Chrześcijaństwie jest wynikiem przejęcia starszego kultu Izydy pochodzącego z Egiptu, ale popularnego na terytorium imperium rzymskiego. Imiona archaniołów są przekształconymi imionami babilońskich bóstw. Psalmy są tłumaczeniami babilońskich pieśni na cześć Marduka, boga opiekuńczego Babilonu. Sąd ostateczny, zmartwychwstanie, również zakaz zabijania (ponad granicami etnicznymi) i wiele innych kluczowych idei chrześcijaństwa pochodzi z Awesty, świętej księgi zaratusztrian, czyli z Iranu. To są fakty, a wiara… wiara przenosi góry!
avatar
Gubi nas wszystkich niewiedza. Brak wiedzy wiedzie
avatar
Dobre przypomnienie legionie,aczkolwiek płytkie,jak to,co piszesz.Patelnia?co to jest?
MOŻE SIE WYSIL BO JESTES INTELIGENTNY.
avatar
arsenie-powiedz coś mądrego legionowi:-)
patelnie,on chyba chce smażyć na niej jajka żmij?
a tak swoją drogą,to tak,to jak najbardziej wiara czyni cuda,dlatego patelnia się tu nie przyda,i każdy ma swoje spostrzeżenia i osobiste uczucia do wiary.
avatar
Ostatni obraz to wiedza ukryta.
avatar
Janerka kiedyś śpiewał: rozmach daje szansę, a wiedza strach.
© 2010-2016 by Creative Media
×