Przejdź do komentarzyMistagogia
Tekst 4 z 121 ze zbioru: Mioklonie
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-03-29
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń664

w przeważającej części składam się ze wspomnień  

przeszłości - więcej, niż mięsa  

 

rzadko udaje mi się odróżnić noc od dnia  

to dwie strony monety wycofanej z obiegu  

 

gdy próbuję nie rozpamiętywać - morzy sen  

przychodzi w nim dziewczyna  

jest niczym rozpoczynające się misterium  

prolog poematu  

 

kreśli mi na skórze tajemne znaki  

rysuje węże i skorpiony  

zdrapuję, zanim ożyją  

warstwa po warstwie, zagłębiam paznokcie  

 

a tam, w ciele- twarze, skorodowane samochody   

rudery na chwilę przed katastrofą budowlaną  

 

tyle we mnie miejsc: placów, ślepych uliczek  

po których chodzą ludzie bez twarzy  

 

trudno dopełnić  

ale próbuj, jeszcze się nie budzę


  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Bardzo bliskie mi obrazy oraz stany świadomości.
Doskonale napisane - jestem pod wrażeniem.
avatar
Gdyby nam wyłyżeczkować pamięć, nie potrafilibyśmy nazwać ni żadnej osoby, ni rzeczy po imieniu. To ona - nawet ta nie do przyjęcia - pozwala nam świat wciąż na nowo wartościować i wybierać coraz mądrzej.

Mam nadzieję
avatar
Tytuł wskazuje na mistyczny kontekst wiersza i odwołanie do świata misterium. W chrześcijańskim kręgu kulturowym - już na poziomie dziecka małego - pierwsze wtajemniczenie to chrzest. Czy ono coś w nas zmienia? Nas uświęca/ulepsza? Czy kolejne sakramenty w naszym życiu jakoś per saldo w krzywej rosnącej uwznioślają to nasze swołoczeństwo Badziewiaków??

"...tam, w ciele - twarze, skorodowane samochody, rudery na chwilę przed katastrofą budowlaną; tyle we mnie miejsc: placów, ślepych uliczek, po których chodzą ludzie bez twarzy..." tak postrzega bezwład entropii po kolejnych swoich wtajemniczeniach sam p. l.
avatar
misterium :)
avatar
Dziękuję za czytanie i komentarze.
© 2010-2016 by Creative Media
×