Przejdź do komentarzyZapach fiołków kwietniową porą
Tekst 26 z 28 ze zbioru: Jak u Beaty z Wolskich Obertyńskiej
Autor
Gatunekbiografia / pamiętnik
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-04-12
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń441

Pamięci mojego Ojca... 


Prawie tego nie ma  

co nad podłogą się snuje  

ametystową mgiełką. 


Smutna twarzyczka elfa  

z ostróżką wygiętą  

do pomarańczowej łzy  

otarcia fiołkowego policzka. 


Woń zielonej ziemi  

albo zieleni ziemistej  

czyli byle jakiego deszczu -  


do momentu gdy znów  

wybuchnie zapach ten zagarniając  

falą upalną. Nicość. 


10.02.2012

  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Befano! Jak dobrze, że nareszcie POEZJA a nie kolejne polityczkowanie pn.: pijarowskie piardy opatrzone rymkiem.

Co do wiersza - działa na wyobraźnię, choć nie jest łatwy w odbiorze i na pewno nie "wstrzelę" się w myśl Autorki. Niemniej z największą przyjemnością rozbieram cebulę moich skojarzeń pod wpływem.
avatar
Wiersz dosyć hermetyczny... całkiem osobiste skojarzenia skulone w pamięci o kimś bardzo ważnym. Reminiscencyjna kolorystka wywodzi się prosto z Natury... której niczym nie sposób zamienić.
Wokoło zaś pustka i nicość... bo trudno po kimś ważnym wypełnić wyrwę w życiu.
Pozdrowienia.
© 2010-2016 by Creative Media
×