Przejdź do komentarzyfantomy
Tekst 23 z 50 ze zbioru: Dzień dobry noc
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2018-05-20
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń411


/w błocie namaluję  

twój portret, później napiszę wiersz / 


rażący neologizm połączył nasze  

chromosomy - a ja w trzewiach czuję ból 

- zakładam różowe okulary 


mimo, że z niedomkniętych dłoni  

sączy się krew, kropla po kropelce 

niczym kwas wsiąka w urodzajną ziemię  

– pokrywa otwarte równiny 


tam, płożę swój głód i skomlę  

jak osierocone szczenię - stapiam się  

z sakramentalnym tak/nie 


dla mnie cień wtapia się w iluzję  

neologizmu, bo tylko ja 


cała jestem odlewem z popiołu


  Spis treści zbioru
Komentarze (10)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Czyta mi się smutno, mrocznie... ale po Twojemu bardzo...! U Ciebie zawsze - świat bez definicji, oglądany okiem Poetki.
avatar
Eluś, bo świat więcej ma mroku niż barw - takie życie:) ale autorka uwielbia się śmiać
avatar
Ewcia, znam Autorke i wiem doskonale, jak perliście w (u)śmiechu te mroki potrafi rozjaśniać. :) A bo to rzadko płakałyśmy ze śmiechu razem? :))
avatar
To dlaczego autorka pisze ,takie smutne wiersze:)
avatar
Adelo, nie wiem dlaczego, tak już ma,( czasami uda jej się coś ciepłego napisać :)) Chyba jej wena ma depresję )
avatar
Eluś oj tak :)))
avatar
To pierwszy wiersz, jaki czytam tutaj, na P., od wielu miesięcy, może nawet dłużej:) Wiesz, podoba mi się, choć momentami trochę zbyt dosłowne. Chociaż czy mamy takich chwil w życiu, że skomlimy, czujemy każdy możliwy ból. Taki ból napędza sztukę, wart jest funt wiersza:) Pozdrawiam.
avatar
dziękuję bardzo
avatar
Te różowe okulary są konieczne.
Neutralizują bardzo soczysty klimat.
Świetnie:)
avatar
dziękuję bardzo
© 2010-2016 by Creative Media
×