Przejdź do komentarzyNieujrzanka
Tekst 20 z 115 ze zbioru: Mioklonie
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2018-05-21
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń594

żyjemy w  dziwnym mieście. tutaj z wyrazów

kamień, znamię, taniej

da się zbudować mur, albo pojazd

(opisz wrażenia z jazdy

gdy wrócisz do domu

albo roztrzaskaj się, próbując wykrzyczeć)


mój kochany powoduje, że rodzą się świty i wieczory

pomiędzy którymi nigdy nie ma dnia

(piękne wynaturzenie!)


potem spaja  je z czarnymi ptaszyskami

bije w nich gęsta krew. pełna ziemi


bzdura, powiesz. a jednak ktoś

kto poczuł w dłoniach choć drobinkę światła

potrafi przebaczyć stojąc nad grobem

(spoczywa w nim tymczasowy bóg

przegrał z cieniem w karty, za karę

musiał się usunąć, albo sklecić inny świat)

ulepionym ze słów

w ranie, dla niej, powstanie




Florian Konrad, Ukochana

2018

  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Wtapiam się w myśl w świat rzeczywisty - w pastele które wchłaniają czerń , tylko po to by mogły powstać perły / osobiście nie lubię / mój błąd :))) wydobyć je z wnętrza duszy jest wielkim wyzwaniem.


bardzo mi się podoba
avatar
Świetny wiersz, Florek. Ale to u Ciebie norma :)
avatar
Zgodzę się z przedmówczyniami - świetny wiersz.
© 2010-2016 by Creative Media
×