Przejdź do komentarzyO leciwych płotach
Tekst 96 z 255 ze zbioru: Satyryczne kontynuacje
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2018-06-01
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń2281

O leciwych płotach


Pewien łapserdak spod Kostomłotów

ciągle się czepiał leciwych płotów,

ale po latach, niestety,

zmurszały w płotach sztachety,

więc miał kłopoty podczas powrotów.


1.06.2018 r.,  godz. 3.07

  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Jako nowicjusz wpisałem ten tekst około godz.3.00. Nie wiem, o której był upubliczniony, ale na pewno na ujawnienie czekał około dziesięciu godzin. Byłoby zasadne, gdyby Lotta określiła czas tej dziwacznej karencji.
avatar
Janko, limeryk doskonały!

A o sposobach i metodach publikacji Twoich tekstów nic nie wiem i nawet nie próbuję dociekać.
Może spróbuj nie oznaczać ich godziną? Zobaczysz, czy coś się zmieni.

Robi się tu coraz... ciekawiej. Z punktu widzenia socjologii i psychologii - bardzo ciekawe zjawisko.
Na razie, do niebawem Panie Nowicjuszu ;-)
.
avatar
Bardzo fajny limeryk. Płot płotowi nierówny.
avatar
Kiedy wcześniej nie wpisywałem godziny, było to samo. Dlatego też postanowiłem wpisywać czas publikacji.
avatar
Ktoś, kto nie jest zablokowany przez piórko i lilly, wstawił im minusy. Zneutralizowałem je.
avatar
..a ja powstawiałam teraz plusy :)

PS pieniacz jest u mnie zablokowany.
© 2010-2016 by Creative Media
×