Przejdź do komentarzyDzisiaj kryzysy dopadną każdego
Tekst 14 z 17 ze zbioru: no title
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2018-06-04
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń454

powietrze smakuje stęchlizną. oddycha się w 

pełni, ostatkami. w temperaturze dwadzieścia pięć 

stopni traci się półtora litra, półtora  

litra wody, dziś będzie więcej. leją 

się ciecze kryzysów z porów, powiek. zbiorowa 

nienawiść. 

do pięści. 

zbiorowe decybele - wzmożone sebum tworzy wytryski 

pustych chodów, pustych spojrzeń. wszędzie kryzysy. 

mam dość! 

przeszłość. zmrożona krew żyły rozgrzewa, nie rżnie 

się uśmiechów. rżnie się uczucia, schodząc nisko, 

wciąż niżej, z dłońmi falującymi w 

rytm jego, jej, ich. w każdym  

mieszkaniu kryzys, kryzysy 

płci, kryzysy banknotów, kryzysy głodów. 

kryzysy wzburzonej krwi.  

dziś w pięciolinii 

orgazmy nut kroków. 

pieprzenie małżowin przez 

przetworniki na 

ulicy i w 

domu. 


(na cześć Brylewskiego)

  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Aura wiersza dosyć szorstka...ale emocjonalna.
Określiłabym wręcz "tańcem zmysłów i ekspresji".

PS. Przeczytałam właśnie o Jego śmierci.
Przykro.
© 2010-2016 by Creative Media
×