Przejdź do komentarzykura kura kura
Tekst 14 z 21 ze zbioru: przychodzi kura do lekarza
Autor
Gatunekobyczajowe
Formawiersz biały
Data dodania2018-07-02
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń461

Oh kura 

Co dałaś nura 

Winni my są te herezje 

Ci 

Co brali i dawali 

Wanna pływa, ale to wiesz przecież 

Że ony dryg jest przeciwieństwem  

Kapelusz złoty włożyłaś obcasem 

Na głowy niwy, albo coś 

Że w chmurach widzi cię ten ktoś 

Kto niby słucha 

Wiesz przecież, że to mąż 

Kudłaty z brychy migołaja 

Co wzlata na amulet, leci 


Kusze zła podeptały cienie 

Kosticjan Jan, mi wiersze wplata 

Ale to łata, co nie widzi ciebie 

Bo kura, kurą, i nic innego 

Skrzydlata wierszem 



  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
kurka, arcydzieło!!! ----aplauz-----
(czekamy na patataj-patataj-patataj albo na odgłos paszczą iiiiiiiiihhhaaaa)
avatar
Przypominasz mi Bajkę, co tu też kiedyś grasowała. Angelika, ja nie piszę, ja po prostu się nudzę i wypisując take rzeczy, co wisz, i ja wim, to jest już uluzja.
avatar
ja wim i ty wisz, a kuń ma wielką głowę i myśli he he :)
© 2010-2016 by Creative Media
×