Przejdź do komentarzyGONIĄC ZA PRZYSZŁOŚCIĄ - MODLITWA
Tekst 255 z 255 ze zbioru: A kiedy mi życie dopiecze
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-09-23
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń133


Muzyka:  Paco Santiago,  `Obsesion`



GONIĄC ZA PRZYSZŁOŚCIĄ - MODLITWA 


nie wiem jak zacząć próg rozmyty 

a przecież kości nie najmłodsze 

skrzydła już dawno posiekane 

i skóra drażni jak na łotrze 


ani się domyć ani złuszczyć 

jakoby kokon strój na wieki 

pomóż odszukać rozmiar - proszę 

żebym się nie czuł tak kaleki 


wyprowadź duszę przemyj oczy 

zaceruj ślady ciągłych zderzeń 

zabierz do miejsca gdzie potrafię 

składać alfabet i pacierze 


przeszczep w nieznane przytnij pędy 

a pod konary sproszkuj niebo 

niech się ojczyzna we mnie zbudzi 

bez obaw czułki do nowego 


wyczaruj słuszny krok do przodu 

bocianie gniazdo własność w dłoniach 

żeby już nigdy przyszłość - z nudów 

przez szpary forte - bez nas o nas






  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Ależ masz talent recytatorski...
No i oczywiście, wiersz-modlitwa - poziom godzien pozazdroszczenia.
avatar
Poruszający wiersz.
avatar
Głęboka i wzruszająca, modlitwa, pieśń i poezja.
avatar
Serdecznie Wam dziękuję za ciepłe słowa :)

Nadchodzące miesiące będą przełomowe w moim życiu, stąd te obawy i niepewności. Wprawdzie nie jestem przykładnym katolikiem, ale moja wiara jest głęboka i moje modlitwy są pełne wiary - więcej nie posiadam.
avatar
Lucjuszu, czuję jakbyś był mym starszym bratem. W ogóle. Lubię Cię.
Kurczę, co sobie człek pożartuje itepe, ale tak na poważnie też czasem trza się wywnętrzyć, co nie?
avatar
Nigdy nie miałem drugiej siostry, toteż czuj się, jak u brata za pazuchą.

Serdeczności :)
© 2010-2016 by Creative Media
×