Przejdź do komentarzyDo janko i jego fanów
Tekst 2 z 2 ze zbioru: Do wykucia
Autor
Gatunekporadnik
Formaproza
Data dodania2026-03-14
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń74

po pierwsze :

art. 135 par.2 kodeksu karnego mówi:


Kto publicznie znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. to wyjęty fragment zapisu z kodeksu karnego.


Zalecam poczytanie kiedy słowo prezydent piszemy z małej litery a kiedy z dużej ?


po drugie: jest takie imię polskie Gienia , to zdrobniała forma od imienia Eugenia.

przytoczone imię Genowefa również ma formę zdrobniałą Gienia ale występuje obecnie tylko w mowie potocznej.


po trzecie: czytać, jeszcze raz czytać a potem się mądrzyć wątpliwą wiedzą panowie

bo z taką wiedzą brzmi to jak pogłos pana Kierwińskiego na defiladzie.


z poważaniem.

Wasz Naczelny Korektor

  Spis treści zbioru
Komentarze (8)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Michał Grudecki: „O występku znieważenia Prezydenta RP”.

„(…) ocena społecznej szkodliwości czynu, który realizuje znamiona typu z art. 135 § 2 k.k. powinna być oceną kompleksową, uwzględniającą wszystkie okoliczności opisane przez kwantyfikatory z art. 115 § 2 k.k., a nie determinowaną rodzajem i charakterem dobra prawnego. (...) w krajach demokratycznych osoba pełniąca funkcje publiczne – w tym również głowa państwa – musi liczyć się z ostrzejszą formą krytyki, a wartości prestiżowej ich urzędu nie powinno się przydawać ochrony ponad rozsądną miarę, gdyż to cechuje systemy totalitarne bądź autorytarne, posiadające władze niepewne swej legitymacji. (…) wartość dobra jakim jest cześć i godność Prezydenta, nie może być postrzegana w całkowitym oderwaniu od porządku ustrojowego państwa, albowiem dokonując wartościowania tego dobra w systemie demokratycznym, należy uwzględniać także ważki interes publiczny determinowany wymogami pluralizmu, tolerancji i otwartości.
Według sądów: okręgowego i apelacyjnego, a także Sądu Najwyższego przepis dotyczący znieważenia głowy państwa nie powinien wykluczać prawa do formułowania krytycznych, nawet bardzo ostrych ocen, o ile służą one debacie publicznej." (...)
avatar
Czy prawdą jest, że Ordo Iuris to "opłacani przez Kreml fundamentaliści"?
avatar
Jeśli chce się tu uchodzić za znawcę polszczyzny, to pisze się wielką literą, a nie "z małej litery". Proszę nie dziękować.
avatar
Jako gotowy instruktaż

/bo to ten gatunek literacki/

tekst ma sporo walorów: jest merytoryczny, komunikatywny, dba o przejrzystość i uszczegółowienie, niesie przestrogę etc., etc.

A L E...

mąci Czytelnikom w głowach ;(

bo/albowiem/ponieważ/gdyż

jako wybraniec

prezydent

/zgromadzenia, miasta, narodu/

NIE STOI PONAD PRAWEM

Polski parlament nie jest usmarkanym przedszkolem, tymczasem jego uchwały w ciągu paru ostatnich miesięcy spotkało aż 29 wet!!

co w przestrzeni publicznej musi skutkować ostrym potępieniem
avatar
Na publixo NIE MA osłów ni baranów. Wszelkie pouczanki, skierowane do Gieni, Jasia, Felka czy innego Małego Dyzia, tutaj trafiają kulą panu Bogu w okno

;(
avatar
Korektor nasz Naczelny,
Prezydent Zgromadzenia,
Traktuje nas jak dzieci:
Frania, Ziutkę, Gienia.

Wyszarpie nas za włosy,
Pozbawi w obiad zupy,
Postawi w ciemnym kącie -
Eh, życie z nim do ....!
avatar
Termin ,,z dużej litery,, jest używany w mowie potocznej.Natomiast dużą literą piszemy o konkretnym prezydencie zawsze ponieważ pisanie w rodzaju ,,prezydent kibol,, może być również traktowane jako naruszenie norm prawnych i dobrych obyczajów.A na takie bezprawie budując praworządność nie możemy sobie pozwolić
avatar
Pani Emilio, 29 wet prezydenckich nie upoważnia nikogo do rzucania wulgarnych inwektyw na Prezydenta ponieważ ma do tego konstytucyjne prawo a nie będzie nigdy długopisem, który z automatu będzie podpisywał każdą ustawę, która godzi w nasze państwo,jego suwerenność czy po prostu dobro zwykłych obywateli.
© 2010-2016 by Creative Media
×