Przejdź do komentarzyzamysł
Tekst 255 z 255 ze zbioru: stopniowo
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2018-10-09
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń275


https://www.wallpaperup.com/



wymyślamy nadzieję i wiersze

jakby mało było liści 

spływającej rzeką rutyny 

opartej o usta 

wymownym milczeniem


już wiem ptaki milkną 

gdy anioły gaszą latarki 

zgubiłem drogę a miałem przecież 

okruchy czasu i chleb 

zawsze świeży okraszony rosą


na ramionach bezwietrznie 

myśli z wrzosów 

splecione w burzowe chmury


deszcz nie zmyje nocy 

spływa po szybie 

w powłóczyste spojrzenia


  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Nie wiem jak Ty to robisz, ale działasz na różne zmysły odbiorcy:) Bardzo subtelnie:)
avatar
cieszę się że tak uważasz..dziękuję
tylko śpię mało subtelnie :))
avatar
Bo ja tak myślę Mck48, że to dużo kosztuje, takie pisanie. Tuwim pisał w „Sitowiu” o swego rodzaju piętnie, które poezja wyciska w twórcy. Myśli kotłują, pomysły rodzą się w nocy chyba najlepiej... gdyby świat wiedział..,ale nie wie, bo jest haniebnie niedorozwiniety. Dobrej nocy życzę:)
avatar
Gdyby wiersz był opublikowany bez nicka i tak domyśliłabym się, że Twój. Charakterystyczna liryka. Piekny wiersz.
avatar
Dzięki Gruszko...
to publikuję bez nicka...:))
© 2010-2016 by Creative Media
×