Przejdź do komentarzyesy - floresy
Tekst 29 z 30 ze zbioru: Zachód
Autor
Gatunekobyczajowe
Formawiersz biały
Data dodania2018-10-11
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń144

wokół liście

i deszcz

deszcz liści albo

liście z błękitnego deszczu

nie wiem


jak długo cię nie ma - czekam

przy kominku

stoi zaparzona czarna earl grey


i zawsze dwa kubki

  Spis treści zbioru
Komentarze (18)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Oczekuj a przyjdzie... To moje motto. Odnosi się do wszystkiego. ;) Może Ty też się doczekasz?
avatar
Ooo, jak jesiennie! Ooo, jak melancholicznie! Ooo, jak nostalgicznie!
Dobrze, że jeszcze babie lato trwa w najlepsze, bo w przeciwnym razie bym się - nawet - pochlipała :-)))
avatar
Ten wiersz chyba nie budzi już kontrowersji co do treści, formy i przekazu.
Fajnie i dzięki za wizytę. :)
avatar
A posłodziłeś ?? :)
avatar
stawiałbym na liście z błękitnego deszczu :)
avatar
Nie posłodziłem , tylko pocukrowałem, Czarownico :)
Łapiesz wielowymiar?
Myślę, że tez tak bym obstawiał, Krzychu :)))
Zawsze można skondensować i dać "błękitny deszcz liści".
Mamy i deszcz i liście jak "Wash and Go".
avatar
wjersz o parzeniu herbaty jeee tez lubje herbate najlepjej z cytryna i osłodzona mjodem malinowym
avatar
Puszczyk, deszcz błękitnych liści brzmi lirycznie.

Kominek, pod kominkiem
futro z ocelota
czekałem wiosną
poczekam i latem
kiedy przyjdziesz
wypijemy yerba matę
ze szczyptą marychy
panna nie z wilka
chyba bardziej z cotta


:)
avatar
Wszystko brzmi lirycznie, jak właściwa osoba wypowiada i jest marycha..
Nawet głupie "Posprzątaj kuchnię z ocelota i zaparz herbacisko z miodem".
Bowiem, jak mawiał klasyk - wszystko jest poezją.
Dzięks za wizytę.
avatar
Czekanie może się wydłużyć...

Liście deszczu i deszcz liści plus ta herbatka cienka w ofercie przy kominku - to dzisiaj dla nas-Europejczyków niezbyt już ciekawy zestaw magnesująco-przyciągający
avatar
Klasyk, mawiając, że wszystko jest poezją, nie mylił się
avatar
Esy floresy na tym naszym Polski unijnym Zachodzie (patrz tytuły cyklu i utworu) - to kwintesencja ulotności. Nic stałego pod tym Słońcem gorejącem
avatar
Bo to tylko ulotny wiersz jesienny, Emilio.
Bez specjalnych przesłań, czy rozważań.
Taki zapis stanu ducha peela.
Dzięki.
avatar
:):):) dzień dobry
avatar
Co jest, czarownico?
avatar
Nic ;) Ładnie się przywitałam, bo niektórych drażnię ;)
avatar
Nie masz szans że mną :)))
To dziwne, ale od jakiegoś czasu nie ma minusików przy komentarzach...
avatar
Hahaha...też to zauważylam jak i brak pewnych osobników ;););)
Racja...w drażnieniu ludzi nie masz sobie równych :)
© 2010-2016 by Creative Media
×