Przejdź do komentarzywytrzebienie. bajka groteskowa
Tekst 55 z 121 ze zbioru: Mioklonie
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2018-10-27
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń343

krótko przed świtem - iluzja 

z gatunku mało dojrzałych 

żart, co prześladuje każdej nocy (upierdliwiec!) 


średnio zabawny: trumna prosząca się 

o przygarnięcie. bezkształtna, obca. 

nie wiadomo, komu bardziej pasuje: mnie 

czy zwierzęciu, którym jestem podszyty 

(oślepione i bez kłów, ale nadal groźne 

słyszę jego sapanie) 


- zobacz, jaka jestem ładna, chcesz mnie 

prawda? nie zgrywaj się, po co ta udawana 

obojętność? podobam się, wiem to. 

- błyszczy świeży lakier 


- no już, skończ. nie mówię: zdechnij 

choć bliżej ci do podwórzowego łańcuchowca 

- połyskują mosiężne okucia 


- jestem pojemna, zmieścisz i krawat  

i miskę nieogryzionych kości 

nad czym tak dumasz? 

pospiesz się, zaraz brzask, przyjdą opłaceni 

tragarze. no już, przebij się igłą, rzuć z dachu budy 


słyszysz? procesja. stare baby śpiewają zawodząc: 

...ojaczek... ...mobójca 


chcesz je rozczarować? 



***************** 


taki żart na kanwie wiersza ,,Chodzę i pytam`, autorstwa mojego imiennika 


https://www.youtube.com/watch?v=qSx1oVJ9UF8 


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×