Przejdź do komentarzy- oddechem wspomnień ...
Tekst 14 z 14 ze zbioru: DROGA
Autor
Gatunekproza poetycka
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-11-17
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń88

bieszczadzka jesień

wilgotnieje w kolorach liści

splątanych w dywany


zamglona Tarnica

przyzywa tajemną siłą bezgłośnych pragnień

wznoszących się coraz wyżej

ku wschodzącemu słońcu


niedźwiedzie ukryte w legowiskach

oczekują rychłej zimy i nowego potomstwa


zegar natury bezustannie odmierza czas przemian ...

  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Pewnie niechcący, napisałeś coś na słowiańską nutę , dobre, a nawet bardzo dobre.
avatar
- bo ja jestem "prawie, że" z tamtych stron - no, po sąsiedzku - z powiatu Gorlice.
Pozdrawiam
avatar
Jesień kończy pewien etap, ofiarowując w nagrodę owoce, kolory i zapachy. Wycisza wszystko, uspokaja i wprowadza w letarg. Za chwilę przyjdzie zima, piękna i nieprzychylna i świat zaśnie.
A potem znów wiosna. Zapętli wszystko i przywróci do początku, wprawiając nas w zachwyt...
Z dużą uwagą czytam wszystkie Twoje wiersze o przyrodzie. Piękne! Ten również :)
avatar
Dzięki autorowi, za przypomnienie surowego piękna i klimatu, Bieszczad.
avatar
a200640 - No, cóż - tęsknota za dzieciństwem ...
© 2010-2016 by Creative Media
×