Przejdź do komentarzySen
Tekst 255 z 255 ze zbioru: Czarcie kopyto
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formaproza
Data dodania2019-01-20
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń572

Sen miałem. Człowiek się starzeje, zaczyna opowiadać innym, może coś roztłumaczą? Zaczyna się tak:


Leżę w rowie i suszę golenie. Gumofilce stoją obok i parują. Na deszcz się zbierze. Akurat przerwa od roboty, więc tak sobie poleguję w tym rowie. Coś tam dochodzi z oddali: trąby, werble, bębny, petardy. Wszystko naraz. Kakafonia, czy jak jej tam? Tak, na przedzie kroczy Kakofonia – już widzę. Procesja, czy coś, długa jak składy z ruskim węglem. Obok idzie ten z wybałuszonymi ślepiami, kiedy wypowiada słowa: niebywały, nieprawdopodobny, skandaliczny, a nawet kiedy nic nie wypowiada, to widać tę nadczynność tarczycy. Na głowie ma blaszany nocnik, taki sam, jak ten na głowie Klausa Kinskiego w filmie „Aquirre The Wrath of God” . Zanim idą chłopcy. Zdaje się, że Misiek się zatarł. Nogi stawia szeroko, co i raz poprawiając spodnie w kroczu. Pachwiny palą go żywym ogniem. Trzeba posmarować łojem. Procesja staje, mogę się bliżej przyjrzeć. Widzę ministrantów. Jest Mariusz, Mateusz, Adrian nawet! Mmm! Za nimi prostytucjonaliści: Haft z mięsistymi i soczystymi wargami, suszący zęby Prorok z różańcem, Dama z cheeseburgerem i wachlarzem. Dalej - ruszenie terytorialne w wielkiej liczbie. Zwykli ludzie, którzy zawsze służyli ojczyźnie jak najlepiej. Wymachują stęchłymi legitymacjami ORMO, różańcami, fotografiami marszałka, zbawiciela, Karola i Tadeusza.

Nagle zaczyna grzmieć. Pojawiają się błyskawice. Plusk, plusk, plusk – padają grube krople z nieba i naraz ni z gruszki, ni z pietruszki zjawia się Donald. Natychmiast staję na baczność, a postacie z procesji wyginają się w nienaturalnych pozach, zaczynają pełzać we wszystkich kierunkach. Najwięcej w dzikie chaszcze wokół bajora.


Wtem budzę się, a na pasku leci, że Angela sprzedała Donalda za fenigi. W styczniu 1981 roku. Nie wiadomo komu, ale jeszcze poczekam na `Plastelinki dla dojrzałych`, to się wyjaśni. Może będzie jaki znak na rewersie, albo pokażą przyrodzenia kupców?



  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Straszne,ale prawdziwe.
avatar
Ja miałem sen, że w Chinach powstał Wódz, który zaczął dokarmiać armię z terakoty. Pogrzebana siedem metrów pod ziemią, zapomniana kruszała przez stulecia, teraz pokrzepiona wypełzła na powierzchnię i wskrzesiła swój wspaniały świat. Zrobiło się tak pięknie, że się obudziłem ze strachu.
© 2010-2016 by Creative Media
×