Przejdź do komentarzyO kapelanie
Tekst 1 z 12 ze zbioru: Limeryki wiatrem pisane
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2019-05-28
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń238

O kapelanie


Pewien kapelan znad rzeki Wisły,

miał generalnie sprośne pomysły.

Ciągle chował się do schronu,

ot „nie mówiąc nic nikomu”,

wkładał stanik i popijał whisky.

  Spis treści zbioru
Komentarze (11)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Dzięki ;) Arsene,
A wiesz że myślałem o generale, ale zrezygnowałem - pomyślałem "trochę będzie za dużo tych gener ... "
Pozdrawiam
;)
avatar
Odleciany w staniku kapelan z whisky w roli podpórki w schronie czuł się jak podczas ataku jądrowego
avatar
Emilio--- hahaha, ale sie uśmiałem, wyskokowy ten kapelan ;)

Arsene--- masz rację, ta forma dopuszcza takie gierki, bo chodzi o to aby rozśmieszyć otoczenie.
(następnym razem będzie lepiej) mam nadzieję.
;)
Drzwi otwarte, moge zawszę podmienić na generała.
Tyle że w dalszej części treść nawiązuje do ostatniego materiału Segielskiego, wiec trochę by nie pasowało.
;)
avatar
Oj, dlatego napisałem "pewien", mam świadomość że wśród duchownych są "ludzie"
bez urazy.
;)
avatar
Świetny limeryk.
I na nic mu się zdał aż taki kamuflaż,
bo go Tsmat podglądnął i... wyniósł na szufli. ;)
avatar
MichalszkaKCz,
dziękuję bardzo za doniosły komentarz, miło mi że zaglądasz do mnie.
Pozdrawiam serdecznie
;)
avatar
trotsiga,
fajnie, bez dwóch zdań, cieszę się że zostawiłeś ślad pod moim tekstem.
Pozdrawiam
;)
avatar
Świetny limeryk :) Nic dodać...nic ująć :)Pozdrawiam :)
avatar
Dziękuję
;)
Pozdrawiam
avatar
Satyra/groteska-super !
avatar
mikesz111,
miło mi że zajrzałeś.
Dziękuję za czytanie i komentarz
;)
© 2010-2016 by Creative Media
×