Przejdź do komentarzyBóg i smartfon
Tekst 109 z 122 ze zbioru: Blaski i cienie
Autor
Gatunekobyczajowe
Formaproza
Data dodania2019-05-30
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń460

Bóg i smartfon


Matka do syna leżącego w szpitalu: „Czy wiedziałeś, że przechodząc przez jednię, trzeba uważać, aby nie wpaść pod samochód”?

„Tak wiedziałem` – odparł cicho.

Spojrzała z niepokojem na syna i rzekła: „To co się stało, że zlekceważyłeś nakaz Boga, aby szanować życie!

„Zapatrzyłem się w smartfona” – odparł ranny.

- A co z moim poleceniem, nauczycieli, a zapewne i Bóg ciebie ostrzegał? – spytała matka zatroskana.

- „Owszem, Bóg ostrzegał za  cicho, smartfon był głośniejszy” – wyszeptał skruszony.


Motto!

Nie daj się zagłuszyć, bo istotnych spraw dla życia nie usłyszysz.


  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Tekst bardzo na czasie, pokazujący jak pozyteczny wynalazek, jest niebezpieczny, gdyż oślepić moźe instynkt samozachowawczy.
avatar
Tyle wiemy, ile się dowiedzieliśmy. Co to zmienia w naszym ludzkim świecie? Czy statystyki potrąconych maleją z tego powodu, że ktoś nas przestrzegł i że się czegoś dowiedzieliśmy?

Dostęp do wiedzy jest dzisiaj na wyciągnięcie ramion. Jak to się ma do liczb ofiar kolizji drogowych?
avatar
Wszystko jest dobre ale w nadmiarze zawsze szkodzi.Nieumiejętne obchodzenie się z " zabawką " bywa wręcz śmiertelne.My dorośli gubimy się w gąszczu udogodnień i udziwnień...nie dziwmy się dzieciom i młodzieży. To na nas spoczywa obowiązek pokazania realnych zagrożeń, zanim dojdzie do tragedii. Niestety nie jesteśmy w stanie wszystkiego przewidzieć.
© 2010-2016 by Creative Media
×