Przejdź do komentarzyWtulona
Tekst 2 z 4 ze zbioru: Nasz czas nadchodził powoli...
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2019-06-11
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń117


Wtulona


w kąt kanapy

szukam twego cienia –


Zasypialiśmy obok siebie

na poduszkach pachnących

płatkami wyobrażeń

każde z nas blisko

tak bardzo osobno –

że

tylko dłonie splecione

pulsującym ciepłem

i łza

i oddech dławiony


pragnieniem otulenia

zapachem twego ciała


Kiedyś − w Białołęce −


  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Ślicznie napisałaś Haniu...wielka tęsknota i miłość...to nie powinno się tak kończyć. Serdeczności :)
avatar
atram - musiało, to była miłość bez przyszłości.
Tobie, wszystkiego, co najpiękniejsze :)
avatar
Wtulona
w kąt kanapy
szukam twego cienia

(patrz 1. wersy erotyku - cytuję z pamięci)

Nawet w tzw. wielkiej miłości nie jesteśmy w stanie przekroczyć granic własnego ja.

Stąd w poezji miłosnej tak częste "ja", "mnie", "moje", "twoje" - i tak rzadkie liryczne "my"
avatar
Nie pamiętam, czyje to słowa:

NIE TA ZAKOCHANA PARA, CO PATRZY SOBIE W OCZY - PRAWDZIWA MIŁOŚĆ SPOGLĄDA W TYM SAMYM KIERUNKU
avatar
emiliapienkowska :) troszkę inaczej, ale w oryginale było u Antoine`a od Małego Księcia. Dziękuję!
© 2010-2016 by Creative Media
×