Przejdź do komentarzyRozmrażanie
Tekst 87 z 121 ze zbioru: Mioklonie
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2019-07-29
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń261

jeszcze w okowach, z nadmierną powagą

którą chętnie przeklęłoby się, gdyby

nie widmo kary


prawdziwe topnienie nadciąga

niczym bezdźwięczna fala

millczący, stugłowy olbrzym, który

zbliża się przeskakując całe wsie


rozwadniają się kajdanuchy, niedługo

będziemy stać po kolana

w ciepłej wodzie


ciągle udajemy wesołkowatych choć ledwie

możemy wycedzić jedno zdanie dziennnie

(w nich - kostki lodu, taki paradoks!)


odrywają się płaty makijażu

całe wywrotki, megatony tego


jaka będzie następna epoka?

jedna wszystkowiedząca gówniara

upiera się, że kontradorosłości

ale akurat w to nikt jej nie wierzy)


pewnie jak zwykle, w takich wypadkach

czort wie, skąd powychodzą stada

wygłodniałych kotów, by zagryźć ludzi

przejąć władzę nad samotną wyspą


i wreszcie będzie wesoło


  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
...czyli reset zbliża się wielkimi krokami.Być może, jednostką uda się zobaczyć-nowy porządek...
avatar
Fazę rozmrażania (patrz nagłówek wiersza) mamy chyba szczęśliwie u nas już za sobą.

Jaka będzie następna epoka?
(cytuję z pamięci)


Jeśli iść dalej w tę tytułową metaforę, to przed nami zdaje się powolne wybudzanie z hibernacji - i powrót do normalności trozumianej jako hmmm... no, właśnie... czym miałaby być ta nareszcie normalność?

Rozmrożony lód jest wodą, której losem jest wyparowanie, po czym następuje faza skraplania, i cyrkulacja taka trwa od zawsze na zawsze po kres kresów.

Poeta pyta o przyszłość nas - Polaków, i wydaje się, że ta obrazowa paralela z wodą tłumaczy tu wiele
avatar
dziękuję za wpady i komenty
© 2010-2016 by Creative Media
×