Przejdź do komentarzydeszcz jesienny/strofa saficka/
Tekst 41 z 62 ze zbioru: tęsknoty
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2019-09-27
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń161


wychodzę na dwór by jesień przywitać

powietrze chłodne studzi mi ramiona

deszcz stuka w szyby woda szumi w rynnach

magiczna chwila


ruda wiewiórka lśniący kasztan toczy

mokre nawłocie ciążą ku kałuży

jeszcze słońce blade zza chmur wyjrzy czasem

mgła już odpływa


do domu wracam ciepły koc mnie wzywa

wilgotne włosy suszę przy kominku

nostalgia w duszy smutek trapi serce

deszcz ciągle pada





  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Bardzo kobieca liryka jesienna, wzorowana na starogreckiej poetyce, jaką prawie 3 tysiące lat temu uprawiała do dzisiaj na całym zachodnim świecie znana Safona.

Sojusz kobiet jest poza wszelką Czasoprzestrzenią
avatar
Bardzo ładny wiersz, który do mnie przemawia.
Pozdrawiam.
© 2010-2016 by Creative Media
×