Przejdź do komentarzyKura
Tekst 22 z 22 ze zbioru: przychodzi kura do lekarza
Autor
Gatunekbajka
Formafraszka / limeryk
Data dodania2019-10-10
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń861

Ściana z cegły w słońca blasku 

Lśni mozajką czystej formy 

Ponad ścianą dach dorodny 

Gontem położony godnym 

Wzleciał wróbel 

Siadł na szczycie 

Na srebrzystym rynny skrawku 

Podskakuje, skrzydłem trzepiąc 

Mrówka wspina się tu z trawką  

Tęgą, długą i spężystą 

Ominęła mrówka bystro 

Wróbla i na komin włazi 

Słońce promieniami razi 

I zagląda do komina 

Z czerni sadzy się wyłania 

Się kołysze i wydzwania 

Trawka, drżąca i pachnąca 

- Się zgubiłam. To z gorąca 

Kura staje w fundamentach 

Grzebyk cały jej w diamentach

A jej pióra i korale 

Błyszczą pięknie jak opale 

Ametysty i bursztyny  

Wcale nie ma tutaj kpiny 

Gdyby prawda była kpiną  

Sam bym stanął z głupią miną 

I udawał, że tu jestem 

Ale wszedłem tylko z tekstem 

Który powstał na tę chwilę 

Myślę, że się nie pomylę 

Jeśli jeszcze coś dopowiem 

Bo, tym razem leży w rowie 

Młody zając długouchy 

A wskazują jego ruchy 

Że się bawi doskonale 

Nie, naprawdę, nie ma wcale 

Mnie, co budzę się w kurniku 

Gdzie donośne kuuukurykuuuu 

Wjeżdża kawa już na dziku 

Bajka kończy się bajecznie 

Niech nam dziki żyją wiecznie 


  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Real z kurą (patrz wiersz), trawką, mrówką i zającem zajętym - to nasza rozbita zdefragmentowana rzeczywistość - ZARAZEM dotykalna i odleciana (dwa w jednym) - odbita w naszej świadomości i naszym polu widzenia.

Co ważne dla tej bardzo oryginalnej poetyki, kura widzi świat dużo szerzej niż trawka, mrówka i zając ORAZ liryczny "ja", który postrzega to wszystko wycinkowo/wyrywkowo JEDNOCZEŚNIE blisko i daleko, z góry, z boku i z dołu.

To optyka rybiego oka
avatar
Wjeżdża kawa już na dziku
(patrz finalne wersy) - to wcale nie naciągany rozpaczliwy rym do kukuryku.

Nie wymieniony wcześniej w komentarzu dzik jest tutaj znaczącym przerywnikiem.

Nie ogarniamy świata ani jako całości, ani w detalach, ani jako naszego wewnętrznego ja. To o tym jest ta w wiecznych tarapatach u doktora na kozetce waleczna "Kura "(patrz tytuł cyklu poetyckiego).

Zadziwia lekkość i jakżeż swobodny wdzięk polszczyzny w tej Twórczości
avatar
Gdyby prawda była kpiną,
Sam bym stanął z głupią miną
I udawał, że tu jestem,
Ale wszedłem tutaj z tekstem,
Co to powstał na tę chwilę.

(patrz środkowokońcowe wersy - cytuję z pamięci)

Bo co to jest PRAWDA"? Najtężsi mędrcy mają na to pytanie różne odpowiedzi. Jedni uważają, że cała prawda i tylko prawda nie jest dostępna żadnej ludzkiej głowie
avatar
Cóż, pora się przyznać że ten roztropny komentarz posiada swoje wady.
`Wjeżdża kawa już na dziku` to jest rozpaczliwie naciągnięty rym do kukuryku.
Po prostu się spieszyłem. Nie chcę nikogo oskarżać, ale po prostu ktoś mi przeszkodził.
Marzy mi się taki domek pełen świętego spokoju, gdzie można by pisać. Może ktos taki może mi podarować? Będzie więcej kur.
avatar
Niech nam dziki żyją wiecznie" :)
Czasem takie naciągane rymy, jak wspomniałeś o dziku- są najlepsze. Tak jest i tu! :)
A dziki niech żyją!
© 2010-2016 by Creative Media
×