Przejdź do komentarzyHurtcore
Tekst 94 z 121 ze zbioru: Mioklonie
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2019-10-14
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń256

(pismem automatycznym i nie na trzeźwo) 


rozpuścić się w twoich ustach 

jak pieprzony emenems 

(wypluń, a jeszcze w powietrzu 

nim zderzę się z piachem 

obrosnę plastikowymi płytkami 

(jednoskrzydły aniołek z krzywą gębulą 

i czymś groźnym w spojrzeniu 

rąbnie potem niemal bezdźwięcznie 

głuche pac! - i nawet nie będzie się miało 

co rozsypywać, zabawka popsuje się 

na amen 

sekunduchnę przed kontaktem z glebą) 

- sama określ, czy to realne 


wiem, co zaraz powiesz - że skąd! 

tacy jak ja dokonują samostrawienia 

jeszcze w papierkach (ofoliowane głowy 

oczy zamknięte na sto skobli 

- oj, stworzono nas dla czystej drwiny) 


i jeszcze - że nie będziesz ssać 

tak niepewnej antymateryjki 

(strach, że zeżre kubki, filiżanki 

wiadra smakowe) 

którą jestem 


oraz że biczuję się za bardzo 

i bez powodu 


poza tym - w zasadzie nie lubisz zwierząt 

brzydzisz się głaskać 


i coś tam o uczuleniu na lateks 

czy laktozę

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×