Przejdź do komentarzySignoria Cappuccina
Tekst 22 z 93 ze zbioru: Zielone lustro
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2019-12-26
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń468

wiatr rozłąki wiał 

miłości szary płaszcz 

okrywał nas 

płoną ogień ciał

usta dotykały ust 

szalone noce 

spokojne poranki

zapach kawy rozkładał na pierwiastki 

bambusowy stolik

zbliżał się wieczór ciężka noc 

zmarszczony czas na twarzach każdej z 

nas 

boli mnie życie zimne dłonie 

ostatni pocałunek 

byłaś taka zimna tamtego dnia

jesień przyszła nazbyt szybko 

umknęło coś 

czego nie potrafiłem dotknąć 

nie potrafiłem wytłumaczyć

nasze dzieci wspólne zdjęcie 

w głowie jest nas pełno 

zostałem sam 

było nas dwoje zostało jedno

sercem dotykam serca 

dziękuję za lata za zimy 

wiosną kwitnę 

na jesień bez ciebie umieram


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×