Przejdź do komentarzyBetonowe dusze
Tekst 3 z 6 ze zbioru: Widzę coraz mniej
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2019-12-31
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń261

W pudłach z betonu

zamknięci przed deszczem

powiewem wiatru

bez słońca

przeciągu

ni mrozu

bez głowy wietrzenia

blasku nowości

Od poczęcia

z numerem

skazani na tryby

maszyny bez sentymentów

przykuci do kredytów

stłamszeni przez podatki

z oczami szarymi

w których wyschły marzenia

Zajęci walką

pogonią za przetrwaniem

bez perspektyw na słońce

inne niż balkonowe

z niewiedzą świata

ułomnością smaków

matowym spojrzeniem

Gdzie dotyk czuły?

śmiech, radość, ciekawość?

Człowieka postać

we własnym odbiciu?

Serca szalone bicie

niecierpliwość, głód , chęć oddania?

Żar co krew rozpala

spontaniczne uściski

motyle w brzuchu

grad pocałunków

delikatność dłoni

oddech dzielony

oddanie, tęsknota

...kochanie...gdzie?

Wszystko oddane

sprzedane

zapomniane?

Za co?

Za tych kilka okruchów

wygodę

nowy samochód

podwyżkę

gdzieś wśród trybików

co wciągną

przetrawią

zużyją

wyplują?

Im nigdy dosyć

zawsze pragną więcej

wciąż mało, za mało

Wszystko oddałeś

sobie

nie zostawiając

z korzeniami wyrwane

wszystkie pierwotne

z matką miłością

korzenie...


Błąkając się jak zombie

po ludzkim padole

sprzedajemy siebie

bezdusznej maszynie

systemowi co wciąga

nigdy nie oddaje

inwestycji dusz

ułuda w zamian

obietnic wachlarz

betonowe pudełka

zabawki bez znaczenia

z dnia na dzień

gaśniemy.


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×