Przejdź do komentarzyMama kazała się dzielić...
Tekst 19 z 53 ze zbioru: Przemyślenia z życia wzięte
Autor
Gatunekfilozofia
Formaproza
Data dodania2020-01-09
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń323

Mama kazała się dzielić...


Jeśli matka swoje dziecko nauczy się dzielić,

łatwo mu będzie jej naukę w dorosłości powielić.





  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Dziel się wszystkim, czym Matka/Ojciec ciebie obdzielili; to, co masz - dostałeś od innych
avatar
Dzieci uczymy zachowań społecznych nie dla jakichś pedagogicznych czy ideologicznych fanaberii, a dlatego, że jako istoty socjalne - BY PRZETRWAĆ - muszą od kołyski umieć się dzielić i wzajem siebie wspierać.

Dlatego tak kolosalne znaczenie ma nasz kochający rodzinny krąg, udane stosunki sąsiedzkie i świat życzliwych rówieśników. Jeśli te podstawowe komórki społeczne rozbić, zniszczyć, zdefragmentować - a ku temu zmierza współczesność - pojedynczy, zawieszony w próżni człowiek odleci w niebyt (patrz zatrważające statystyki niedostosowań społecznych)
avatar
Emilio, dziękuję za Twój komentarz. Zgadzam się z Tobą. Nie najlepiej dzieje się w rodzinach, z wychowywaniem dzieci, ze stosunkami sąsiedzkimi... i są tego bardzo złe efekty. Widać je na co dzień aż nadto.
avatar
Od zawsze pamiętam,aby się dzielić i nigdy nie sprawiło mi to kłopotu :) Moi rodzice wpoili nam naprawdę wiele mądrości...tylko w życiu tak ciężko je realizować. Ale czy ktoś mówił, że będzie łatwo ? Serdeczności :)
avatar
Drobnica, ale bardzo sympatyczna :)
Zgadzam się z przedmówcami. Problem jak myślę polega na tym, że wiele rodzin myśli o tym jak uczyć dzieci samodzielności, zamiast uczyć dzieci współ-dzielności. W Biblii pisze o pierwszych chrześcijanach, że nikt nie nazywał danej rzeczy swoim, ale – że wszystko mieli wspólne (Dzieje Apostolskie 4, 32.). My zaś często już dzieciom rozgraniczmy na „moje”, „twoje”. „to twoja półka, a to półka twojego brata”, ta zabawka należy do tego, a nie tamtego – jakby nie można było nawet w rodzinie zachować wspólnoty i po prostu dzielić się wszystkim. Skoro zaś tak bardzo uczymy „samodzielności” to i nic dziwnego potem, że każdy jest sam i samotny, niepotrafiący z nikim żyć i dzielić się tym co ma, w wiecznej obawie, że zostanie wykorzystany i skrzywdzony.

Pozdrawiam,
avatar
Marto, mam podobne refleksje. Dobre wychowanie życie próbuje weryfikować co rusz... Ale kto je ma, się trzyma. Choć łatwo nie jest. Pozdrawiam. :)

Ten_Smiertelny, dziękuję za Twój komentarz. Podzielam Twoje zdanie. Niestety, tak w dużej mierze wygląda wychowanie dzieci... Mieć, posiadać, znaczyć wiele... reszta mniej ważna. Również pozdrawiam.
© 2010-2016 by Creative Media
×