Przejdź do komentarzyO Franku z Sasin
Tekst 52 z 199 ze zbioru: Kontynuacje nieustannych kontynuacji
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2020-05-08
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń341

O Franku z Sasin


Pryszczaty Franek z wioski Sasiny

(tępawy uśmiech, głupawe miny

i kinol jak kartofel,

pod nim błyszczący sopel)

jest obciążeniem dla całej gminy.

  Spis treści zbioru
Komentarze (7)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Kinol królewski chciałoby się powiedzieć, ale to lokaj przecież. Zanosi się, że PKW będzie drukować własne karty wyborcze, więc wypadałoby, żeby jakiś kozioł ofiarny beknął za sasinową makulaturę, no nie? W każdym razie obłowiła się niemiecka drukarnia z Brodnicy.
avatar
Legionie, dzięki, pozdrawiam i gratuluję normalnego oglądu rzeczywistości.
avatar
Ze szczerego serca pozdrawiam wszystkich normalnie myślących. Tych myślących odrobinę również.
avatar
Pan sasin jaki jest, każdy widzi.
Intelektem raczej nie błyszczy.
Ale nasz.
I to się liczy.
avatar
Jest czas orki, czas siewu - i czas żniw.

/patrz Koh 3,1-11/
avatar
Problem z politykami wszędzie od zawsze ten sam, że nigdzie i nigdy nie ponoszą odpowiedzialności za to, co z nami wyprawiają
avatar
Pani Emilio i Pulsarze, bardzo dziękuję.
© 2010-2016 by Creative Media
×