Przejdź do komentarzyZerwana tecza
Tekst 178 z 211 ze zbioru: Otwarta szuflada
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2020-07-14
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń150

Zerwana tęcza


Zerwana tęcza z obłoków

Osiadła na płótnie parasoli

A pod nimi ciemność wśród bytów

Szaleje grzmotami w złej roli

Skrywany ból się wyrywa   

Jako wulkanu zgrzytów eboli

Zdrowe istnienie rozrywa

Wrze bulgocie i uparcie boli


W alei niebieskich kwiatów

Słońce z uśmiechem nad głowami lśni

Gdzie ptak śpiewa wśród rabatów

I w piosence wędrują radośni

Tym co z nieba sączy się zdrój

A sercu ogniem szlachetnym płonie

Błogie pragnienia wdziały strój

Radując się na ojczystym  łonie


  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Bardzo dobry wiersz. Po prostu jestem zachwycony.
avatar
Szkoda, że przepisany z jakiegoś tomiku poezji. Może nie kropka w kropkę.
avatar
To przecież jeden z wierszy Rozara. Kończy się w ten sam sposób.
avatar
Ty chyba jesteś z Żyrardowa. Tam też są takie parasole.
avatar
No nic. Tylko tak dalej, a spotkamy się na Gali rozdania Złotych Orłów.
© 2010-2016 by Creative Media
×