Przejdź do komentarzySłowa przyodziane w buty wybitnie wspinaczkowe
Tekst 87 z 81 ze zbioru: Moje wiersze
Autor
Gatunekprzygodowe
Formawiersz / poemat
Data dodania2020-10-03
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń137

Wszystkie szlaki prowadzą 

z miejskiego życia ulicą bez wyjścia. 


Zawias historii zardzewiał 

jedyna trasa w niezniszczalne góry. 


Amatorska wspinaczka bez asekuracji 

i przewodnika 

dalej brnąć w tym realizmie 

nie można. 


Moją rolą nie jest wiązanie 

krawata pod szyją 

ale iść drogą współczesnej rywalizacji 

tylko nie w ciasnych butach 

broń boże w obcych 

tylko z plecakiem empirycznym. 


Słowa drgają na grani 

niektóre przepadną w szczelinach 

uznane za zaginione 

przywrócą do życia pasterze 

grający na fujarkach 

o urodzonych nieudacznikach 

i prawdziwych artystach 

folklor góralski nie zaginie. 


Sztuka przetrwania 

w wyższych partiach gór 

i w wyrafinowanych gustach literackich. 

Można zejść z lawiną 

przetrąciwszy sobie kręgosłup 

a tego nie lubię. 


Zaciągam węzeł zamyśleń 

sznurowadeł koniec końców łączę 

oby nie potknąć się 

o powierzchowność 

i w ogóle. 


Inne słowa 

podejmą heroiczny wysiłek 

po swój Everest 

kryształ górski 

pozostałe utkną na Górze Athos 

na dłużej.

  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Szczególnie ostatnia strofa uśmiechnęła się do mnie.
© 2010-2016 by Creative Media
×