Przejdź do komentarzyChciałam zjeść jabłko, ale chyba zostawię je... Rosjaninowi
Tekst 6 z 11 ze zbioru: Spadają słowa jak liście z drzew
Autor
Gatunekprzygodowe
Formaproza
Data dodania2020-11-24
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń125

W polskich sklepach można nabyć bardzo smakowite jabłka. Nie dość, że doskonałe, to jeszcze bardzo tanie.Nakupiłam  dwa kilogramy na szarlotkę.  Zostawiłam sobie jedno i miałam je zjeść.

W międzyczasie przeczytałam krótki artykuł  o tym, jak rosyjski przywódca nie chce kupić polskich owoców. No, może nie przepada za nimi, kto wie? U nich tam mają różne specjały, do wyboru, do koloru.

A może  najzwyczajniej w świecie szkodzą na żołądek? Bywa. Postanowiłam więc moje jabłko oddać pierwszemu lepszemu Rosjaninowi, który się nawinie. Albo Rosjance.

Jak myślicie, dobrze zrobię?

  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Oddaję jabłko sąsiadowi -
Niech sobie biedak poje.
To miło dzielić wszystko;
Tak ci dyktuje serce twoje.
avatar
Rosyjski przywódca ma Miczurina, my z kolei Profesora Szczepana Pieniążka - sadownika. Który z nich bardziej wiarygodny?

:)))
avatar
Emiliapienkowska, no, sąsiadowi ze Wschodu:) Jak tylko się pojawi:)

Befana_di_campi,na pewno nasz:)
© 2010-2016 by Creative Media
×