Przejdź do komentarzyMoja ręka
Tekst 27 z 76 ze zbioru: Szukanie iskier i płomieni
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2012-02-03
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1903

Moja ręka jest w lustrze co rano…

Tak, co rano przygląda się sobie.

Tyle czasu wciąż zapracowana;

Wreszcie: - Veto! – pisaniu odpowie.


Ona więcej chce swojej pewności,

Przyjemności i czucia się w niebie;

Chce gdzieś indziej po prostu zagościć,

Chce na pewno odpocząć od siebie…


Dość pisania, mazania po kartkach,

Przeciętności, pozornej powagi.

Moja ręka się nie zna na żartach,

Choć się żartem czasami pobawi.


Gdy o świcie już znajdzie w tym lustrze

Cienie zżółkłych ze złości wulkanów,

Może wtedy poczuje się bóstwem,

Mojej reszcie nie zdradzi swych planów.

  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Ależ pięknie Pani opisała ową zależność;z gracją, płynnie i dozą uśmiechu. Pozdrawiam!
© 2010-2016 by Creative Media
×