Przejdź do komentarzymiłość niejedno ma imię
Tekst 255 z 255 ze zbioru: miszmasz
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2021-05-06
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń651

.

Felek w czas burzy szedł przez Załawie

- miał bowiem randkę w knajpce, przy kawie.

Spoczął przy stole zmęczony;

przemoknięty, zmiętolony

- a Ona z innym. Przed burzą. Na trawie ...

.

PS - dostrzegam nierówną ilość sylab w poszczególnych wersach, ale wydaje mi się, że w limerykach dopuszczalny jest taki zapis, aby tylko nie powodował dysharmonii. Tak nawet gdzieś / kiedyś wyczytałem.

  Spis treści zbioru
Komentarze (16)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Też to czytałam w poradniku "Jak pisać limeryki". Ale nie każdy z tym się zgadza.
Mnie się podoba Twój limeryk. :)
avatar
- ktoś Ci dał minusa za ten komentarz .. wyzerowałem go plusem. Natomiast co do limeryków, to istnieje kilka wyjątków od ścisłej reguły zapisu literackiego - można nawet przekształcać słowa, aby tylko były zrozumiałe bez tłumaczenia, a służyły rymowi.
avatar
*,*

Felek przybył
i się zdziwił
bowiem w zupie
jakby znikąd
pływał łupież

-------------
Miała zieleń
miała wszystko
miała gościa
i ściernisko

()()()()
Serdecznie.
avatar
Felek zwiedził już pół świata,
zanim tu zawitał
- szuka bowiem swego brata;
smoka Hipolita.

Jak go tylko kiedyś znajdzie;
odejdzie w spokoju,
- tak to już jest w każdej bajdzie*
zacnego pokroju ..
avatar
No cóż, zasady polskiego wiersza sylabicznego ustalił już Jan Kochanowski...
Myślę, i nie jestem w tym odosobniona, że liczenie sylab czasami bywa przesadą. Ważne żeby każdy pisał co mu w duszy gra... A nie wysilał się, aby być kimś, kim nie jest i nie będzie. Bo tylko wrzodów na żołądku się nabawi. :) To taki żarcik oczywiście. ;)


A nie odczerwieniaj mnie, Dobromir. Niech każdy widzi, kto tu wejdzie, że ja ciągle, nieustannie wzbudzam w niej/nim emocje (a wiadomo kto to taki)... To przecież miłe, być dla kogoś aż tak ważnym. ;D
avatar
*,*

Przybył do gminy
Do swej dziewczyny
Tam dał jej różę
Niósł ją przez burzę

-----------
Zacny był to Felek
Felek pantofelek
Mówili że jest zły
A ok kochał /jak nikt


()()()()()
Miłego...
avatar
MichalszkaKCz, - niestety, ja nie wiem, kto to taki - za krótko tutaj goszczę i nawet się nie domyślam.
avatar
Errata

(A on kochał /jak nikt)

*/*
avatar
- tsmat:

Przybył tu z różą
- a razem z burzą
zyskał .. poroże
od dziewki hożej
avatar
Dobromir, jednego n nich masz właśnie u siebie. :)
avatar
*,*

Głowę miał tęgą
A twarz ponętną
Usiadł przy barze
I pełen wrażeń
Na skandal głuchy
Wcinał racuchy

-------------
THE END
avatar
tsmat, - jakoś tak ... belejak*
avatar
MichalszkaKCz - jednym słowem ... towarzysz szmaciak
avatar
","

- Minusiki
i plusiki
to jej zabawa
nie wiem co bredzi
ta stara baba

--------------
Blokuje ludzi
i ma ich za nic
kilku tu takich
duszyczek bratnich

------------------
Popiszesz trochę
i sam zobaczysz
tutaj po prostu
nie ma zabawy

grafomanka grafoman grafomania = cud portalowy! Nikt nie może być poetą.
Zresztą mam to w nosie.

Pozdrawiam i życzę weny twórczej.
;)
avatar
Zamys≥ł świetny, realizacja też prawie.
Proponuję ostatniemu wersowi dać następującą, by usunąć wątpliwości:
Ona przed burzą z innym na trawie.
avatar
- również i mnie przychodziło do głowy podobne (prawie, że ... tożsame) zapisanie ostatniego wersu, lecz pomyślałem sobie, że takie (jak teraz) jego zaakcentowanie będzie o wiele bardziej wymownie wyeksponowane.
© 2010-2016 by Creative Media
×