Przejdź do komentarzyZwierzyniec pana
Tekst 70 z 94 ze zbioru: Satyriady
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2021-07-16
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń790

Na każdym dworze władcy – despoty

psy drą ze sobą wciąż duże koty.

„Jak się dziś wkraść w łaski pana?” –

ta myśl dręczy ich od rana.

Największe szanse mają miernoty.


---

(rys. z ks. `Sławne koty i ich ludzie`)

  Spis treści zbioru
Komentarze (13)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Koty na dworze despoty
mają niewiele roboty
- liżą tyłek swemu panu,
bo tak każe .. racja stanu.
avatar
errata - miały być dwie, najwyższe oceny - a klikło mi się inaczej ..
avatar
Tam bardziej chodzi o tłuste koty...
avatar
Masz rację, Optymisto. Tłuste koty.
avatar
Super! Tak, tłuste koty.

Kiedy widzę tłuste koty,
to mnie zbiera na wymioty,
a gdy włażą władcy w dupę,
trzeba zrobić na nich kupę.
avatar
Zawsze takie koty tłuste
(chociaż głowy całkiem puste)
mają usta złotouste...
byle wuc dał im kapustę.
avatar
Najlepiej polatać z teczką. Zanieść ważne dokumenty. Nieważne jakie, ważne, że ważne. Na klatę wziąć ich zawartość i strugać...
avatar
O właśnie, Legionie, o właśnie. Ci, co noszą teczki, mają najbliżej do ucha szefa...
avatar
Hardy, ale jeszcze śmieszniejsze jest, że są ludzie (nie mam na myśli takich z pod budki z piwem, czy z Alzheimerem, ale na jakimś tam poziomie intelektualnym), którym to nie przeszkadza. Nie przeszkadza, że wicepremier jest przełożonym premiera. Nie przeszkadza, że magister prawa w osobie prokuratora stanu wojennego beszta i dyscyplinuje profesorów prawa z instytucji RPO podczas wysłuchania w siedzibie TK. Ba! Im nie wystarcza, że mają własną telewizję, na którą wszyscy muszą się składać podwójnie, bo i abonament i 2 mld z budżetu, lecz chcą, że pozostali nie mieli swojej, na którą tamci nie łożą ani grosza, a nawet budżet na niej zarabia.

To są kurwy, nie ludzie. Kurwy. Będą wyruchani kutasem. Wszyscy. Bez miłości.
avatar
Legionie, mógłbym jeszcze dodać pomocnika aptekarza, któy został wiceministrem obrony i w dyskotekach nocnych oferował etaty w ministerstwie. Mógłbym dodać cukiernika, który zostaje... Mógłbym dodać sprzątaczkę, której krewna jest znajomą ostatniej premierowej i dzięki temu została członkiem rady nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej...
Można tak sypać nazwiskami, znajomościami i stanowiskami. Nepotyzm w pełnej krasie. MBW "na dworze pana" w najwyższej cenie.
avatar
Że król jest nagi,
wiedzą wszyscy -
oprócz króla :(
avatar
Syndrom hołoty:
Od soboty do soboty
Drą ze sobą koty
Kundle-miernoty.
avatar
...zwłaszcza gdy te kundle-miernoty
nagle straciły tłuste kąski...
...i jak mają się wziąć do roboty,
kiedy tak łatwo wpadało do rączki...
© 2010-2016 by Creative Media
×