Przejdź do komentarzyJózka Sznurka sen o radosnym szczepieniu pod patronatem Thanatos
Autor
Gatunekhorror / thriller
Formaproza
Data dodania2021-09-08
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń107

- Nie musisz w to wierzyć, nie musisz się z tym zgadzać, to był po prostu sen, ale dziwny i życzę wszystkim, aby się on nie spełnił! - takimi słowami rozpoczął Józek Sznurek swoją opowieść o sennych przeżyciach ostatniej nocy.

- Przyśniła mi się Thanatos, ta z obrazu Jacka Malczewskiego, a nie ten grecki bóg śmierci Tanatos. Owa postać też dotyczy do śmierci. Malczewski stworzył cykl obrazów przedstawiających jego własną wizję bogini śmierci, tę polską śmierć. Ona we śnie przemówiła do mnie groźnym i zimnym głosem: `Nadchodzi czas śmiercionośnych oszustów, szarlatanów i szalbierzy. To moje anioły śmierci, które zwiodą lud i doprowadza do upadku. Narzędziem śmierci będzie żądło diabelskie, to płyn wstrzykiwany w ciało ludzkie. W zamian owi przyszli mieszkańcy Hadesu dostaną śmieszny i chytry podarunek: będzie to ulga podatkowa za szczepienie się, bon wakacyjny i fant loteryjny, aby przed śmiercią się cieszyli i o nadchodzącej śmierci zapomnieli i umierali radośnie. O głupcy! Tanio śmierci się rzucacie w ramiona!`. Po tych słowach nastąpiła cisza taka, jak ta, o której się mówi, że to cisza grobowa - powiedział Józek.

A wszyscy słuchający zamilkli i zadrżeli ze strachu, bo to byli kandydaci na trzecią już dawkę żądła diabelskiego.


Postscriptum


Zaznaczam, że ten tekst to fikcja pseudoliteracka, a nie propaganda. Do tego to przecież sen, a za sny nie ponosi się odpowiedzialności.


  Spis treści zbioru
Komentarze (7)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
U Malczewskiego Thanatos jest chłopką, młodą piękną kobietą, właśnie powracającą z sianokosów,
zapewne córką zmarłego, w oknie leżącego starca.

Jest cudowna wiosna, przed ich wiejską chałupą kwitną wonne bzy, dzień jest pełen słońca, śpiewu ptaków i szczęścia - i nic tylko żyć... i pięknie, po ludzku, godnie umierać!

A jak jest dzisiaj? Dzisiaj na świecie każdego dnia jak nie w strzelaninie, to pod kołami ginie masa ludzi, i w takich okolicznościach śmierci krew i ludzkie zmiażdżone kości bryzgają na wszystkie strony. Gdzie tu jakiś majestat konania? Gdzie jakaś ludzka oprawa dla tej sceny?

Thanatos, która - jak u Malczewskiego - w rozwianej na wietrze szkarłatnej przyodziewie /choć bez majtek/ wraca roześmiana do domu - to chyba marzenie każdego śmiertelnika. Na innym płótnie tego malarza widzimy podobnie młodą i piękną Kostuchę oraz przed nią klęczącego suchego starego rozdygotanego dziadka, któremu ona litościwie zamyka oczy. To jest apoteoza Śmierci!

Jak się ma ten świetny temat do akcji szczepień przeciwcovidowych??

Senne majaki wszystko tu tłumaczą
avatar
Znam Malczewskiego. W sensie - studiowałem Jego obrazy. To najlepszy polski malarz. Kopiowałem wielu artystów. Malczewski jest niedościgniony.
I tak jak Mickiewicz miał wiele do powiedzenia, Malczewski wiele do namalowania miał. Nie ma w Jego przekazie nic o szczepionkach. To temat wydumany i pseudo dramat. Ktoś tam, coś sobie ubzdurał.
avatar
Dotyczy powyższego komentarza:

to jest wizja senna, a nie analiza dzieła sztuki!

Przecież wyraźne napisałem, że to sen i do tego sen niejakiego Józka Sznurka.

To co, już o snach nie można pisać?

Proszę to poniższe przeczytać, sprawę postawiłem jasno, że to wizja senna, a nie analiza treści ideowych i ikonografii danego dzieła sztuki etc.:

"- Nie musisz w to wierzyć, nie musisz się z tym zgadzać, to był po prostu sen, ale dziwny i życzę wszystkim, aby się on nie spełnił! - takimi słowami rozpoczął Józek Sznurek swoją opowieść o sennych przeżyciach ostatniej nocy.

"Do tego to przecież sen, a za sny nie ponosi się odpowiedzialności."

Pozdrawiam!
MS
avatar
Przecież ja nie pociągam do odpowiedzialności. Ale jest napisane - ,Ta z obrazu Jacka Malczewskiego`.
avatar
Józkowi Sznurkowi przyśniła się "Thanatos: J. Malczewskeigo - taki to miał chłop sen.
Opowiedział o tym, a ja napisałem, a tu ambaras...

A dziś śniła się Józkowi "Bitwa pod Grunwaldem" Jana Matejki, i sam książę Witold się uśmiechał do niego i nawet radośnie mieczem pomachał, ale o tym nie napiszę, bo byłby znowu problem.

Proszę, aby Pan łaskawie odróżnił wizję senną od analizy dzieła sztuki.

Chodzi o odróżnienie rzeczywistości od sennych majaczeń, tak aby rzeczywistość nie utożsamiała się ze snem, bo to zły objaw i ponoć patologiczny.

Pozdrawiam!
MS
avatar
Na wyższym poziomie tak wygląda rzeczywistość.
avatar
Po przemyśleniu powyższego muszę przyznać Panu rację!


Pozdrawiam i życzę sukcesów!
MS
© 2010-2016 by Creative Media
×